Analiza Techniczna S&P500 – 5.08.2011

W trakcie ostatniej spadkowej sesji na indeksie S&P500 pojawił się negatywny sygnał świadczący o znacznej przewadze niedźwiedzi na rynku. Notowanie zeszły poniżej szczytu z kwietnia 2010 r. na poziomie 1219 pkt, który nie tylko pełnił rolę istotnego wsparcia, ale jest również poziomem, którego przełamanie zmienia diametralnie sytuację na rynku z perspektywy teorii fal Elliotta.


Z sytuacji przedstawionej w poprzedniej analizie wydawało się bardzo prawdopodobne, że czeka nas jeszcze przynajmniej jedna fala wzrostowa (fala 5), która wyznaczy nowy szczyt. Bykom nie udało się jednak wyjść powyżej tegorocznego maksimum i na wykresie powstała sytuacja określana przez Elliotta jako „załamanie się 5 fali”.

Ma to miejsce wtedy, gdy fala 5 jest znacznie skrócona i kończy się poniżej szczytu fali 3 (w przypadku, gdy fala 4 jest klasycznym zygzakiem) lub, jak w obecnej sytuacji indeksu S&P500, gdy kończy się poniżej maksimum fali b korekty pędzącej.

Stosunkowo krótka fala 5 oznacza słabość byków i drastyczny wzrost przewagi niedźwiedzi, co w konsekwencji zapowiada możliwość wystąpienia korekty o długości przekraczającej 50 % zniesienia wewnętrznego Fibo poprzedniego impulsu.

Wykres indeksu S&P500.

W tym miejscu należy jednak wspomnieć o zejściu indeksu poniżej szczytu z kwietnia 2010 r. Przełamanie tego poziomu zmienia dotychczasowe oznaczenie fal. Według żelaznej zasady wierzchołek fali 1 oraz minimum fali 4 nie mogą na siebie nachodzić. W tym momencie należy więc przyjąć, że kwietniowy wierzchołek jest końcem fali A wyższego rzędu, a zatem cała fala wzrostowa z ostatnich lat jest jedynie korektą w trendzie spadkowym z 2007.

W takim razie, czy czeka nas kolejna 2 fala spadkowa, która zniesie cały ostatni wzrost? Oczywiście jest to możliwe i tak wynika z teorii. Na chwile obecną jest jednak zbyt wcześnie, aby wyciągać tak daleko idące wnioski.

Pewne jest to, że czekają nas spadki, ale to jak długo potrwają i jaki będą miały zasięg będzie można prognozować dopiero z układu i długości fal, jakie powstaną w trakcie zniżki.

Wykres S&P500.

Według klasycznej analizy technicznej, od lutego tego roku, na wykresie powstała prospoadkowa formacja Głowy i Ramion (RGR). 2 sierpnia doszło do potwierdzenia spadkowej wymowy układu poprzez przełamanie od góry linii szyi. W teorii minimalny zasięg spadków po wybiciu dołem z formacji RGR to okolice 1150 pkt, gdzie znajduje się również maksimum ze stycznia 2010 r. Nieco poniżej, na poziomie 1130 pkt znajdują się szczyty z czerwca i sierpnia 2010 r. Skupienie ekstremów tworzy w tym rejonie ważną strefę wsparcia.

Obecnie indeks zatrzymał się niemal idealnie na linii trendu wzrostowego. Prawdopodobne jest więc, że w okolicach poziomu 1200 pkt może dojść do lekkiego odreagowanie spadków. Jednak ewentualne wzrosty należy raczej traktować jako falę B większej korekty, po której na wykresie pojawi się kolejna spadkowa fala C. Należy mieć na uwadze fakt, że taki scenariusz z korektą A-B-C jest obecnie scenariuszem optymistycznym, ponieważ korekta może przybrać bardziej skomplikowany i wydłużony kształt.

Opory: 1262 pkt – linia szyi.

Wsparcia: 1200 pkt – linia trendu wzrostowego; strefa 1150 – 1130 pkt – szczyty z 2010 r.

Podsumowanie analizy S&P500

Niewątpliwie mamy do czynienia z początkiem korekty. Pomimo możliwego zatrzymania zniżki w okolicy 1200 pkt to w dłuższym terminie bardziej prawdopodobna wydaje się kontynuacja wyprzedaży i pojawienie się przynajmniej pełnej korekty A-B-C. W tej chwili  minimalny zasięg spadków po przełamaniu linii szyi formacji „Głowy i Ramion” to okolice 1150 pkt.

Przełamanie szczytu z kwietnia 2010 r. oznacza w teorii, że ostatnią hossę należy traktować jako wzrostową korektę (A-B-C) w trendzie spadkowym rozpoczętym w 2007 r. Z praktyki jednak wynika (a jednocześnie jest zaprzeczeniem jednego z założeń teorii Elliotta o pięciofalowej strukturze każdej z fal impulsu), że bardzo często 1 fala w trendzie posiada strukturę trójfalową. Jest więc o wiele za wcześnie, aby zakładać, że rozpoczęła się kolejna fala w długoterminowym trendzie spadkowym. Niemniej jednak taki scenariusz jest również możliwy.


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Analiza Techniczna S&P500 – 22.07.2011 Od połowy lutego tego roku indeks S&P500 porusza się w trendzie bocznym. W ubiegłym tygodniu...
  2. Analiza Techniczna L. W. „BOGDANKA” S.A. – 15.09.2011 Notowania spółki Lubelski Węgiel „BOGDANKA” S.A. w dalszym ciągu oscylują w okolicy linii trendu spadkowego....
  3. Analiza Techniczna Bank Pekao S.A. – 10.08.2011 Kurs spółki Pekao S.A. od listopada 2010 r. znajduje się w fazie korekty, której poszczególne...
  4. Analiza Techniczna Kopex S.A. – 02.06.2011 Notowania spółki Kopex S.A. od stycznia do marca tego roku dwukrotnie dochodziły do bardzo ważnego...
  5. Analiza Techniczna WIG20 17.06.2011 Na wykresie pojawiło się kilka sygnałów świadczących o możliwych wzrostach. Jeżeli bykom uda się pokonać...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Analiza Techniczna S&P500, Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Analiza Techniczna S&P500 – 5.08.2011

  1. Duńczyk pisze:

    Ta wersja rozpiski fal Elliotta w zasadzie od dawna znana – u Szczepanika.
    Z tym „nieuniknionym „C” to przyjąć należy jeszcze wersje alternatywną, która zawsze powinna być na analizie wykresu wg TFE – a taką, że ta C, to może być jeszcze 1 w 3 i wtedy zasada zachodzenia 1 na 3 nie przeszkadza. A tak w ogóle to ta 4 nieporoporcjonalnie duża w stosunku do 2.
    Duńczyk.

  2. Jeśli chodzi o falę C to oczywiście można też oznaczyć jej ostatni szczyt jako falę (1), a dołek obecnej zniżki oznaczyć jako falę (2) ( a nie jak Pan wspomniał 1 i 3). Rozumiem, że to miał Pan na myśli. Wspomniałem w analizie, że często dochodzi do sytuacji, w której fala 1 najwyższego rzędu może posiadać trójfalową strukturę, dlatego też nie można wykluczyć, że powrócimy niebawem do wzrostów.
    Jeśli chodzi o fale 2 i 4 w fali C to ich długości w punktach są porównywalne, jedynie różnica w czasie tworzenie się fal jest znaczna. Jednak czas powstawania fali nie mam tu znaczenia. Są to po prostu różne rodzaje korekt. Fala 2 jest zygzakiem, a fala 4 tworzy bardziej złożoną strukturę korekty płaskiej pędzącej.

  3. Duńczyk pisze:

    Napisałem „1 w 3”, a nie „1 i 3”, czyli wszystko się zgadza. To tylko wersja alternatywna, niestety cały czas teoretycznie mozliwa. Pozdrawiam.

  4. Angielyn pisze:

    Nie bardzo remizuom jak Lech miałby lać inne zespoły skoro ma kiepski skład, przede wszystkim beznadziejnych napastnikf3w oraz Dyzmę polskiej piłki niejakiego Rumaka choć powiedzmy uczciwie w zasadzie trener gf3wno może tak kraje jak mu materiału staje ..Swoją drogą w stolicy krainy podziemnej pomarańczy gdzie głf3d piłki jest chyba najwiekszy w Polsce, przykład frekwencji i niespotykanej w innych częściach kraju pręźnej działalnośći na gruncie marketingowym ,kto nie był niech przyjedzie i zobaczy, nie ma na chwilę obecną żadnej poważnej szkf3łki piłkarskiej ktf3ra mogłaby się pochwalić wychowankami, młodym obiecującym narybkiem , nie ma rf3wnież poważnego sponsora.Sam stadion zwyczajnie nie wystarczy!!Dlaczego Panie Darku proszę o odpowiedź?Ach zapomniałem jest taki jeden na przykład doktor Kulczyk z ubeckiej dynastii się wywodzący , gf3rf3 byznesu co to kaze mi płacić 28 zeta za jazdę z Poznania do Konina (100km) dla porf3wnania 8 zeta Konin-Łf3dź(100) k można,głf3wny lodziarz i hochsztapler .,szukajacy bezustanie podobnie jak Rysio Lwie Serce nie wiadomo czego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *