Tydzień na rynkach: Niemcy nadal solidarni

Niemiecki Bundestag uchwalił wzmocnienie Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF), co zostało odebrane jako sygnał, że Niemcy, pomimo wyrażanych wątpliwości, są nadal gotowe wspierać działania na rzecz ratowania strefy euro.


 

Dotychczas za wzmocnieniem EFSF opowiedziało się 13 parlamentów państw strefy euro. W najbliższych dniach decyzję w tej sprawie maja podjąć: Cypr, Holandia, Malta i Słowacja. Wzmocnienie EFSF polega na uzyskaniu przez tę instytucję możliwości skupowania na rynku wtórnym obligacji zagrożonych państw, dokapitalizowania banków oraz oferowania krajom strefy euro linii kredytowych. Nawet po rozszerzeniu możliwych instrumentów, EFSF mając do dyspozycji 440 mld euro, może nie być w stanie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się kryzysu zadłużenia w strefie euro. Jednak akceptacja dla wzmocnienia EFSF potwierdza, że poczucie odpowiedzialności za przyszłość Unii nadal przeważa nad niechęcią do udzielania pomocy dla zadłużonych państw. Dotyczy to zwłaszcza Niemiec, lokomotywy gospodarczej strefy euro. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy główny aktualnie problem strefy euro, jakim jest przyszłość Grecji, w dalszym ciągu nie ma rozwiązania. Z trzech sygnalizowanych przez Greków, jako jednakowo prawdopodobnych scenariuszy rozwoju sytuacji, jeden dotyczący wypełnienia przyjętych zobowiązań dla uzyskania drugiego pakietu pomocy oraz zrównoważenia finansów państwa, jest traktowany przez rynki jako niewiarygodny. To może potwierdzać, że bankructwo Grecji jest w praktyce przesądzone. Jednak sposób jego przeprowadzenia, ma olbrzymie znaczenie nie tylko dla strefy euro, ale także dla całej gospodarki światowej. Uważa się, że niekontrolowane bankructwo Grecji mogłoby mieć poważniejsze konsekwencje niż upadek Lehman Brothers w 2008 r.

Upadek Grecji w pierwszej kolejności zagroziłby przede wszystkim stabilności europejskiego systemu finansowego, a kryzys uderzyłby w inne, najbardziej zadłużone kraje strefy euro, co groziłoby jej rozpadem, a w następnym kroku całej Unii Europejskiej. Natomiast Kontrolowane bankructwo Grecji polegające na restrukturyzacji zadłużenia, poprzez częściowe jego umorzenie, w drodze układu z wierzycielami, staje się coraz poważniejszą alternatywą dla kolejnych pakietów pomocy. Z jednej strony redukcja długu publicznego Grecji, zmniejszyłaby koszty jego obsługi i zwiększyłaby szanse zrównoważenia budżetu w najbliższych latach. Z drugiej strony uwolnione środki europejskie mogłyby posłużyć dla stabilizacji sytuacji w strefie euro tj. pomocy bankom i innym zadłużonym krajom.

Gospodarka

Dobre dane napłynęły z USA, największej gospodarki świata. Amerykański PKB wzrósł w drugim kwartale – po korekcie – o 1,3 %. zamiast 1 %., zgodnie z wstępnym odczytem. Jednak w dalszym ciągu jest to zbyt niskie tempo, aby ożywić rynek pracy. Liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych niespodziewanie spadła o 37 tys. do 391 tys. Wrześniowy indeks Uniwersytetu Michigan wyniósł 59,4 pkt, wobec oczekiwań na poziomie 57,8 pkt, co potwierdza, że nastroje konsumentów, w porównaniu z fatalnym sierpniem uległy poprawie. Wzrósł również indeks Chicago PMI do 60,4 pkt, przy oczekiwaniach na poziomie 55 pkt. Wskaźnik ten jest mocno skorelowany ze wskaźnikiem ISM dla amerykańskiego przemysłu. Istnieją jednak poważne przesłanki, że w kolejnych miesiącach wskaźniki nie będą już tak dobre. Raport amerykańskiego Instytutu Badań Cykli Ekonomicznych, jednoznacznie wskazuje na zbliżającą się recesję w USA. Jej głębokość będzie zależała od potencjalnych szoków zewnętrznych.

Gorzej sytuacja wygląda w Europie, gdzie obecne nastroje są znów gorsze niż poprzednio. Indeks zaufania do gospodarki eurolandu (ESI) zmniejszył się we wrześniu po raz siódmy z rzędu i wyniósł 95 pkt, wobec oczekiwań na poziomie 96 pkt. To bardzo zły sygnał, jeżeli weźmie się pod uwagę silną korelację indeksu z tempem wzrostu PKB w regionie. Na domiar złego aż o 0,5 % wzrosła inflacja w strefie euro do 3% r/r, co zmniejsza szanse na obniżkę stóp procentowych przez EBC.

Giełdy, surowce, waluty

W minionym tygodniu najważniejsze giełdy zanotowały zwyżki. Jedni wiążą to z grą pod kolejny plan wyjścia z kryzysu w strefie euro, inni uważają, że był to efekt „window dressing”, czyli podciągania cen akcji, stosowanego przez fundusze w związku z zakończeniem kwartału. Nie zmienia to jednak faktu, że miniony kwartał dla polskiej giełdy był jednym z najgorszych w historii. Indeks największych spółek WIG 20 spadł o prawie 22 %. Małym pocieszeniem jest to, że na innych rynkach było nawet gorzej. Niemiecki DAX spadł o 25 %, ale amerykański S&P 500 tylko o 14 %.

Okres ten na rynku surowców, podobnie jak na rynku akcji, był najgorszym od 2008 r. Indeks CRB Futures, obejmujący notowania najpopularniejszych surowców stracił ok. 11 %., chociaż w odróżnieniu od akcji prawie całą zniżkę zanotował w ostatnim miesiącu.

Na rynku walutowym euro umacniało się wobec dolara, jednak w piątek nastąpił spadek poniżej poziomu 1,34 USD, najniższego od ponad pół roku. Polski złoty po ubiegło tygodniowej interwencji NBP i BGK osłabiał się umiarkowanie zarówno wobec euro, jak i wobec dolara. Niewiele pomogła przeprowadzona w piątek kolejna interwencja NBP. Kolejny tydzień potwierdza, że dla rynku złotego kluczowe znaczenie mają globalne nastroje.
Prognozy na przyszłość dla giełd, rynków surowcowych i walutowych, są tak rozbieżne, że jedyne czego możemy być prawie pewni w najbliższych miesiącach, to utrzymywanie się dużej zmienności na rynkach.


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Spór o rolę funduszu stabilizacyjnego Większość uczestników weekendowego posiedzenia grupy G20 wyrażało przekonanie, że szczyt europejskich przywódców, zaplanowany na niedzielę...
  2. Tydzień na rynkach: Grecja znowu straszy Premier Grecji Jeorios Papandreu zaskoczył negatywnie, zarówno partnerów w UE, jak i rynki, kiedy w...
  3. Tydzień na rynkach: Grecja nie kapituluje (na razie)! Bankructwo Grecji spowodowane brakiem możliwości regulowania swoich zobowiązań było przesadzone wiele miesięcy temu.. Otwartą kwestią...
  4. Tydzień na rynkach: GPW – nieco optymizmu po wyborach Platforma obywatelska, po raz pierwszy w historii III RP, drugi raz z rzędu wygrała wybory...
  5. Tydzień na rynkach: Politycy wykonali plan minimum W czwartek nad ranem zakończył się szczyt przywódców strefy euro, na którym przyjęto rozwiązania niezbędne...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *