Tydzień na rynkach: Politycy wykonali plan minimum

W czwartek nad ranem zakończył się szczyt przywódców strefy euro, na którym przyjęto rozwiązania niezbędne dla powstrzymania rozszerzania się kryzysu zadłużenia. Przyjęte uzgodnienia nie były żadnym zaskoczeniem, ponieważ warianty możliwych rozwiązań były znane wcześniej.


Szczyt potwierdził, że Grecja jest bankrutem i nie będzie w stanie spłacić swoich zobowiązań w całości. Bankructwo Grecji ma mieć kontrolowany przebieg, ponieważ reprezentanci banków zaakceptowali fakt, że na greckich obligacjach stracą 50 % wartości. Redukcja greckiego długu wobec banków pozwoli na obniżenie zadłużenia tego kraju z obecnych 250 mld euro do 150 mld euro. W konsekwencji ma to umożliwić obniżenie w 2020 r. długu publicznego Grecji z obecnych 162 % do 120 %. Na szczycie potwierdzono konieczność podwyższenia dla banków z 5 do 9 % tzw. wskaźnika kapitałowego Tier 1 (kapitał do aktywów ważonych ryzykiem). Straty banków na greckich obligacjach oraz podwyższenie wskaźnika płynności oznacza, że banki będą potrzebowały dodatkowego kapitału, który szacowany jest na 106 mld euro. Dotyczy to głównie banków Grecji, Hiszpanii i Włoch. Najtrudniejszą sprawą jest kwestia stworzenia mechanizmu finansowego, który chroniłby strefę euro przed kolejnymi szokami. W tej sprawie toczył się ostry spór pomiędzy Francją i Niemcami. Ostatecznie zdecydowano się na koncepcję tzw. „lewarowania” mocy pożyczkowych Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej z obecnych 440 mld euro do ok. 1 bln euro, bez zwiększania kwoty gwarancji ze strony państw udziałowców funduszu. Nie są jeszcze jasne szczegóły zwielokrotnienia siły funduszu. Jednym z rozwiązań jest częściowe gwarantowanie przez fundusz emisji obligacji zagrożonych państw. Innym rozwiązaniem jest stworzenie wehikułu inwestycyjnego, który mógłby pozyskać środki finansowe z innych krajów, a w szczególności z Chin.

Rozstrzygnięcia szczytu zostały przyjęte z ulgą, ale i ze sceptycyzmem. To ostatnie stwierdzenie dotyczy głównie ekonomistów, którzy przestrzegają, że uczyniony został zaledwo drobny krok w kierunku stabilizacji sytuacji w strefie euro. W większości krajów konieczne są dalsze działania na rzecz ograniczania zadłużenia, co może jeszcze bardziej osłabić tempo wzrostu gospodarczego, a w konsekwencji obniżyć, a nawet zniweczyć podjęte działania antykryzysowe. Rozstrzygnięcia szczytu nie dotykają jednego z największych zagrożeń dla strefy euro w dłuższym terminie, jakim jest zdaniem T. Mayera, głównego ekonomisty Deutsche Banku, nierównowaga w przepływie kapitału pomiędzy krajami Północy i Południa Europy. Te pierwsze, zwłaszcza Niemcy, utrzymują permanentne nadwyżki bilansu płatniczego, głównie dlatego, że więcej eksportują niż importują. Kraje południa maja natomiast deficyty w bilansie płatniczym, ponieważ głównie importują towary i usługi. Dla jednych euro jest relatywnie słabe, dla drugich zbyt mocne. Problemy fiskalne Grecji i innych krajów pokazują, że taki stan rzeczy na dłuższą metę nie da się utrzymać.

Gospodarka

PKB w USA w III kwartale 2011 r. wzrósł o 2,5 %, licząc rok do roku, wobec 1,3 % wzrostu w poprzednim kwartale. Decydującym dla uzyskania takiego wyniku był wzrost wydatków konsumpcyjnych, które stanowią około 70 % aktywności gospodarczej w USA. Wydatki te wzrosły w III kwartale o 2,4 %, wobec 0,7 % wzrostu w poprzednim kwartale. Poprawę sygnalizuje również wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów do gospodarki obliczany przez Uniwersytet w Michigan, który wzrósł niespodziewanie z 59,4 we wrześniu do 60,9 w październiku. Jednak jak na razie sygnalizowane ożywienie nie znajduje potwierdzenia w sektorze budowlanym oraz na rynku pracy.

Poprawa nastąpiła także w Chinach. Wskaźnik wyprzedzający koniunktury dla przemysłu po raz pierwszy od czerwca tego roku przekroczył poziom 50 pkt i wyniósł w październiku 51,1 pkt. Diametralnie różna jest sytuacja w strefie euro. Wstępny wskaźnik PMI w przemyśle i w sektorze usług spadł z 49,1 we wrześniu do 47,2 pkt w październiku., tj. do najniższego poziomu od lipca 2009 r. Spadek wskaźnika dotyczy zarówno przemysłu, jak i usług. Wskaźnik PMI dla przemysłu strefy euro spadł z 48,5 pkt we wrześniu do 47,2 pkt w październiku, przy oczekiwaniach na poziomie 48 pkt. Natomiast wskaźnik PMI dla sektora usług spadł z 48,8 pkt we wrześniu do 47,2 pkt w październiku, przy oczekiwaniach na poziomie 48,5 pkt. Zróżnicowana sytuacja miała miejsce w Niemczech. W przemyśle uzależnionym od globalnej koniunktury, miała miejsce kontynuacja spadków. Po raz pierwszy od ostatniego kryzysu wskaźnik PMI dla przemysłu Niemiec spadł poniżej 50 pkt i wyniósł w październiku 48,9 pkt, wobec 50,3 pkt we wrześniu i przy prognozie na obecny miesiąc w wysokości 50 pkt. Natomiast w usługach, wrażliwych na decyzje konsumentów, wskaźnik PMI wzrósł do 52,1 pkt, przy prognozie w wysokości 49,7 pkt. Dane ze strefy euro potwierdzają, że aktywność gospodarcza jest ograniczana przez zacieśnianie polityki fiskalnej w regionie oraz na skutek złych nastrojów związanych z kryzysem zadłużeniowym.

Giełdy, surowce, waluty

Po ogłoszeniu ustaleń przyjętych podczas szczytu przywódców strefy euro na giełdach zapanowała euforia. Amerykański indeks S&P 500 wzrósł o 3,4 %, indeksy w Europie Zachodnie rosły nawet 5 – 6 %, a WIG 20 wzrósł o 3,2 %. W czwartek silnie rosły także ceny surowców. W Londynie ceny ropy Brent wzrosły o 2,9 %, natomiast ceny miedzi aż o 4,7 %, niewielki wzrost zanotowało złoto – o 0,2 %. Euro umocniło się do USD o 1,9 %, natomiast kurs złotego wzrósł o 1,4 % w stosunku do Euro i o 3,4 % w stosunku do USD. Jednak już w piątek nastąpiło ochłodzenie nastrojów. Ostatecznie koniec tygodnia przyniósł zamknięcie indeksu S&P500 na nowym szczycie – 1285 pkt, wobec 1238 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 3,8 %). To oznacza, że S&P w szybkim tempie powrócił do poziomu sprzed sierpniowej paniki. WIG20 zakończył tydzień na poziomie 2409 pkt, wobec 2305 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,5 %). Jednak w odróżnieniu do S&P zwyżki nie pozwoliły nawet na wyjście indeksu powyżej szczytu z 31 sierpnia na poziomie 2450 pkt na zamknięciu.

Piątkowe zamknięcie EUR/USD wypadło na poziomie 1,42 wobec 1,39 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,2 %). W ostatnim tygodniu również złoty zyskał wobec głównych walut. W ostatni piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,33 wobec 4,38 w piątek poprzedniego tygodnia (spadek o 1,1 %).
W ostatnim tygodniu ceny większości podstawowych surowców rosły. W piątek w Londynie cena ropy Brent kosztowała 110,2 USD za baryłkę, wobec 110,8 USD za baryłkę w piątek poprzedniego tygodnia. Za miedź płacono 7981 USD za tonę, wobec 7061 USD za tonę w piątek poprzedniego tygodnia (wzrost o 13,0 %). Złoto kosztowało 1741 USD za uncję, wobec 1642 USD za uncję w piątek poprzedniego tygodnia (wzrost o 6,0 %).


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Grecja znowu straszy Premier Grecji Jeorios Papandreu zaskoczył negatywnie, zarówno partnerów w UE, jak i rynki, kiedy w...
  2. Tydzień na rynkach: stan zawieszenia Ustalenia ostatniego szczytu przywódców Unii Europejskiej zostały przyjęte z mieszanymi uczuciami. Dla jednych planowana umowa...
  3. Tydzień na rynkach: kryzys nie zamierza czekać na decyzje polityków Kolejny tydzień na rynkach upłynął pod znakiem rosnących obaw o rentowności obligacji krajów strefy euro....
  4. Tydzień na rynkach: Nierozwiązany problem refinansowania długów krajów strefy euro Rok 2011 uświadomił na czym polegają słabości światowej gospodarki. Jednak pełne konsekwencje tych słabości będziemy...
  5. Tydzień na rynkach: Hiszpania prosi o pomoc Potwierdziły się nieoficjalne informacje, że w sobotę Hiszpania przedłoży prośbę o pomoc finansową dla swoich...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *