Magiczna formuła Joela Greenblatta

Joel GreenblattSymulacje prowadzone przez Amerykańskie Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (AAII) pokazują, że większość strategii zorientowanych na inwestowanie w wartość (value investing) lub inwestowanie we wzrost wartości (growth investing) w dłuższej perspektywie czasowej pozwalają na uzyskanie lepszych wyników niż średnie rynkowe.

Jednakże w krótszej perspektywie np. rocznej nie zawsze tak się dzieje, co powoduje, że mniej cierpliwi inwestorzy, przerzucają się na inne sposoby selekcji spółek. Okazuje się także, że rezultaty uzyskiwane w dłuższych okresach przez różne strategie, niekoniecznie zależą od stopnia skomplikowania przyjętej metody.

Przykładem niezwykle prostej strategii, pozwalającej na uzyskiwanie w dłuższej perspektywie wyników lepszych niż średnie rynkowe, jest strategia opisana przez Joela Greenblatta w „Małej książeczce, która podbija rynek” określona przez autora mianem magicznej formuły.


Magiczna formuła w istocie nie ma w sobie nic magicznego, gdyż opiera się na podstawowym założeniu analizy fundamentalnej, polegającym na kupowaniu akcji spółek o mocnych fundamentach finansowych za rozsądną cenę. Sposób analizy spółek autor ograniczył do minimum zakładając, że kluczowe znaczenie dla wyboru spółek dobrych i tanich, które mogą dać satysfakcjonującą stopę zwrotu, mają dwa czynniki: rentowność kapitału i zyskowność. Kryteria te mogą być opisane na kilka różnych sposobów. Autor magicznej formuły rentowność kapitału obliczał dzieląc zysk operacyjny (EBIT) przez sumę kapitału obrotowego netto i środków trwałych netto. Natomiast zyskowność ustalał jako iloraz zysku operacyjnego (EBIT) przez wartość przedsiębiorstwa, którą z kolei stanowiła suma kapitalizacji rynkowej powiększona o wartość zadłużenia netto. W wersji uproszczonej, dla ilustracji rozumowania autora, można skorzystać z popularnych wskaźników, czyli ROE – wskaźnika rentowności kapitału własnego oraz wskaźnika zysku do ceny, który jest odwrotnością powszechnie publikowanego wskaźnika ceny do zysku (C/Z).

Wskaźnik rentowności kapitału własnego (Return on Equity) pozwala ocenić, w jakim stopniu spółka pomnaża środki powierzone jej przez właścicieli. Natomiast wskaźnik zysku do ceny wskazuje, jakich korzyści może spodziewać się inwestor nabywając akcje spółki po bieżącej cenie. Zatem inwestor oceniając zasadność inwestowania w akcje określonej spółki musi mieć na uwadze nie tylko zwrot z kapitału własnego, jaki uzyskuje spółka, ale także cenę, po jakiej te akcje zostaną przez niego nabyte. Jeżeli ROE dla spółki jest stabilne i wynosi np. 20 % rocznie, to wskazuje, że mamy do czynienia ze spółką o mocnych fundamentach finansowych, która pozwala na uzyskanie zwrotu z kapitału kilka razy wyższego niż dają uznawane za bezpieczne papiery wartościowe np. obligacje skarbowe (około 4 – 5 % rocznie).

Jednak to, czy warto w taką spółkę zainwestować zależy od tego po jakiej cenie nabędziemy akcje tej spółki. Jeżeli w momencie nabycia akcji, wskaźnik C/Z dla omawianej spółki wynosi np. 20, to aktualna zyskowność zaangażowanych przez inwestora środków wyniesie 5 % rocznie (1/20 *100), a zatem jest zbliżona do korzyści jakie można uzyskać z inwestycji w obligacje skarbowe, ale przy znacznie większym ryzyku. Można zatem powiedzieć, że przy przyjętych parametrach spółka jest interesująca, ale zbyt droga, oczywiście przy założeniu, że w kolejnych latach wskaźniki pozostaną na zbliżonym poziomie.

Greenblatt wyszedł z założenia, że posługując się tylko dwoma wskaźnikami, ale użytymi jednocześnie, można stworzyć ranking spółek o relatywnie wysokiej rentowności kapitału, a jednocześnie relatywnie tanich. W tym celu należy uszeregować spółki w kolejności od najwyższego do najniższego wskaźnika rentowności kapitału. Podobnie należy uszeregować te same spółki według wskaźnika zyskowności, od najniższego (dodatniego) do najwyższego. Następnie sumuje się uzyskane miejsca przez każdą spółkę w obu rankingach. Obliczona suma miejsc pozwala na uszeregowanie spółek i stworzenie ich końcowego rankingu. Z analiz autora, jak również z symulacji AAII wynika, że dla warunków rynku amerykańskiego, portfel inwestycyjny stworzony z 20 – 30 spółek, o kapitalizacji pow. 50 mln zł, które zajęły najlepsze miejsca w rankingu, w dłuższym okresie (co najmniej 3-5 lat) pozwala uzyskać wyższe roczne zwroty z inwestycji niż średnie rynkowe.

Siła magicznej formuły tkwi przede wszystkim w jej prostocie, ale opartej na racjonalnych założeniach, dzięki czemu pozwala ona zrozumieć istotę analizy fundamentalnej. W uproszczonej postaci, przy wykorzystaniu ROE i wskaźnika C/Z, może z niej korzystać każdy inwestor, nawet posiadający niewielkie doświadczenie w inwestowaniu. Należy mieć jednak mieć na uwadze słabe strony wskaźników opartych o kategorię zysku netto i kapitału własnego spółki. Dotyczy to między innymi wpływu zdarzeń jednorazowych na wyniki finansowe spółki oraz ewentualnych skutków wysokiego zadłużenia.

Więcej na temat przedstawionej strategii w książce:

Joel Greenblatt: „Mała książeczka, która podbija rynek”


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Strategia inwestycyjna Josepha D. Piotroskiego Joseph Piotroski, profesor Uniwersytetu w Chicago, w wyniku badań na spółkami o niskim poziomie wskaźnika...
  2. Strategia inwestycyjna Benjamina Grahama Za prekursora strategii inwestowania w wartość uważa się Benjamina Grahama, który swój system stworzył kilkadziesiąt...
  3. Strategia inwestycyjna Williama O’Neila
    – CAN SLIM
    Jedną z najbardziej znanych i jednocześnie skutecznych metod inwestowania we wzrost jest system CAN SLIM...
  4. Strategia inwestycyjna Warrena Buffetta – inwestora wszechczasów Na „Liście Najbogatszych Forbesa 2010” 79 – letni Warren Buffett zajmuje trzecie miejsce z majątkiem...
  5. Czy akcje są tanie? Poprawa danych makroekonomicznych, w tym wskaźników wyprzedzających koniunktury, jakie ostatnio są publikowane, sugeruje nadchodzące ożywienie...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start, Strategie Inwestycyjne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *