Rynki finansowe w 2015 r.

Minął kolejny rok, który obfitował w wiele wydarzeń politycznych i gospodarczych, na świecie i w kraju,, które odcisnęły swoje piętno także na rynkach finansowych. Niekończąca się grecka tragedia, zamachy terrorystyczne we Francji, wojna z państwem islamskim, setki tysięcy uchodźców szturmujących granice Unii europejskiej, spowolnienie gospodarcze w Chinach, czy wreszcie działania banków centralnych, to tylko niektóre z wydarzeń, którym świat przyglądał się z niepokojem. W Polsce następuje polityczna zmiana warty. Wyborcy znużeni „ciepłą wodą w kranie” i urzeczeni wyborczymi obietnicami „dobrej zmiany” przekazują władzę w ręce Prawa i Sprawiedliwości. Wszystkie te wydarzenia bezpośrednio lub pośrednio odcisnęły swoje piętno także na rynkach: akcji, obligacji, walut czy surowców.

Dla rynku akcji nie był to zbyt udany rok. Globalny indeks cen akcji MSCI World odnotował spadek o 2,7%. O ile inwestorzy na giełdach akcji krajów rozwiniętych kończą rok w niezłych nastrojach, to giełdy rynków wschodzących w większości zakończyły rok ujemnymi wartościami indeksów. Amerykański indeks S&P 500 zakończył rok na poziomie 2044 pkt, co oznacza spadek o 0,7 % w porównaniu do końca roku 2014. Znacznie lepiej zakończyły rok giełdy w Niemczech i Japonii. W tym pierwszym kraju indeks DAX osiągnął wartość 10743 pkt, co oznacza wzrost o 9,6 %, natomiast w drugim indeks Nikkei225 zakończył rok na poziomie 10034 pkt, co oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku o 9,1 %. Różnice te nie powinny być zaskoczeniem, jeżeli weźmiemy pod uwagę zachowanie banków centralnych w wymienionych wyżej trzech krajach. O ile w strefie euro i w Japonii łagodna i niekonwecjonalna polityka pieniężna trwa w najlepsze, to w USA rozdział luzowania ilościowego został już zamknięty, a ponadto FED po raz pierwszy od wielu lat rozpoczął w grudniu podnoszenie stóp procentowych. Zaskakująco wyglądała w tym roku sytuacja na rynku akcji w Chinach. Pierwsze półrocze to rosnące w niespotykanym tempie kursy akcji, które zakończyły się równie spektakularnym upadkiem w drugim półroczu oraz niestandardowymi działaniami rządu mającymi powstrzymać paniczną wyprzedaż akcji. W rezultacie indeks Shanghai Composite zakończył rok na poziomie 3539 pkt, co okazało się wynikiem lepszym o 9,4 % w porównaniu do końca roku poprzedniego. Znacznie gorzej wyglądała sytuacja w krajach, których gospodarki oparte są o eksport surowców. W Brazylii indeks Bovespa zakończył rok na poziomie 43350 pkt, a to oznacza spadek o 13,3 % rok do roku. W Rosji indeks RTS zakończył rok na poziomie 757 pkt, co oznacza kolejny rok spadku, tym razem o 4,3 %. Wcale nie lepiej było na rynkach wschodzących, które nie obfitują w surowce. W Turcji indeks XU100 stracił w ciągu roku 16,3 %. Polska giełda również nie może zaliczyć ostatniego roku do udanych. Indeks największych spółek WIG 20 zakończy rok rezultatem 1859 pkt, co oznacza spadek o 19,7 % i jeden z najsłabszych wyników na świecie w minionym roku. Znacznie lepiej zachowywały się ceny akcji spółek o średniej i małej kapitalizacji. Dzięki temu indeks szerokiego rynku WIG uzyskał 46467 pkt, co oznacza spadek w porównaniu do końca poprzedniego roku „tylko” o 9,6 %. Dlaczego tak silne spadki miały miejsce, pomimo mocnej gospodarki i dobrych wyników większości spółek. Na spełnienie obietnic wyborczych nowej władzy potrzebne są olbrzymie pieniądze, a te najlepiej zabrać „bogatym” np. bankom, ubezpieczycielom, firmom energetycznym czy większym sprzedawcom. Współwłaścicielami tych bogatych firm są także przyszli emeryci (OFE), a także drobni ciułacze z akcjonariatu obywatelskiego. Wygląda na to, że inwestorzy od początku mieli wątpliwości, czy zmiana władzy będzie „dobra” dla giełdy i zagłosowali wyprzedażą akcji.

Na rynku obligacji skarbowych, po silnych spadkach ich rentowności w roku 2014, ostatni rok przyniósł wyraźne odreagowanie. Wzrost rentowności oznacza jednocześnie spadek ich cen , co ma negatywne konsekwencje dla ich posiadaczy. Rentowność dziesięcioletnich obligacji amerykańskich na koniec 2015 r. wyniosła 2,2694 % i była wyższa o 4,6 % w porównaniu do końca poprzedniego roku. Z kolei rentowność dziesięcioletnich obligacji niemieckich wzrosła do 0,631 % i była wyższa o 16,6 %, natomiast rentowność dziesięcioletnich obligacji polskich wzrosła do 2,939 % i była wyższa o 16,1 %, w porównaniu do końca poprzedniego roku.

Na rynkach walutowch, w 2015 r., po raz kolejny  silny okazał się amerykański dolar. Dolar najmocniej zyskał względem walut krajów surowcowych, ale umocnił się także wobec euro. Zamknięcie EUR/USD na koniec roku  wypadło na poziomie 1,086 USD, co oznacza spadek wartości euro do dolara o 10,2 % w porównaniu do końca poprzedniego roku. Istotny wpływ na osłabienie euro miało uruchomienie przez Europejski Bank Centralny wartego 60  mld miesięcznie programu luzowania ilościowego.  Kurs USD/PLN  na koniec roku wyniósł 3,93   PLN, co oznacza wzrost wartości dolara do złotego o 10,9 %. Natomiast kurs  EUR/PLN wyniósł 4,26   PLN, co oznacza spadek wartości euro do złotego o 0,5 %. Jednak największy szok na rynku walutowym w roku 2015 wywołała decyzja Szwajcarskiego Narodowego Banku Centralnego, który zrezygnował z obrony kursu EUR/CHF na poziomie 1,2 CHF. Ta decyzja spowodowała skokowe umocnienie franka szwajcarskiego, w tym także do polskiego złotego. Skutki tej decyzji odczuły m.in. te osoby, które wzięły kredyty na zakup mieszkania we frankach szwajcarskich.

Rok 2015 był  piątym z rzędu rokiem przeceny surowców.  Mierzący ceny podstawowych surowców indeks CRB znalazł się najniżej od 13 lat, w ciągu roku obniżając się o 23%. Kontrakty terminowe na ropę Brent na koniec roku kosztowały 37,61 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 34,7 % w porównaniu do cen z końca 2014 r. Miedź kosztowała na koniec roku 4734 USD za tonę, co oznacza spadek o 24,7 %. Kontrakty na złoto kosztowały 1060 USD za uncję, co oznacza spadek  o 10,5 % w porównaniu z końcem poprzedniego roku. Natomiast kontrakty na srebro kosztowały 13,84 USD za uncję, co oznacza spadek o 11,8 %.

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie

 

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Rynki czekają na Fed Negocjatorzy Izby Reprezentantów i Senatu USA osiągnęli w ubiegłym tygodniu porozumienie w sprawie ustawy budżetowej,...
  2. Tydzień na rynkach: Rynki wschodzące nadal w odwrocie. Zła passa krajów rozwijających się trwa nadal. Już wiosną ubiegłego roku, gdy Fed wspomniał o...
  3. Tydzień na rynkach: Polityka i ekonomia straszą rynki Rosyjsko-ukraiński konflikt nie słabnie, a rozmowy pomiędzy USA i UE a Rosją na razie nie...
  4. Tydzień na rynkach: Fed ustawił rynki Najważniejszym wydarzeniem w ostatnim tygodniu było posiedzenie amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), organu decyzyjnego Rezerwy...
  5. Tydzień na rynkach: Nawet Ben Bernanke potrafi zaskoczyć rynki „Don’t fight the Fed” (Nie walcz z Fedem) to znana maksyma powtarzana jak mantra przez...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *