S&P500 – czy historia się powtórzy?

Amerykański indeks S&P500 jak i wszystkie główne indeksy światowe znajduje się w fazie spadków. Czy aktualna zniżka jest jedynie korektą czy może początkiem nowego trendu spadkowego?


Na pewno zdania są podzielone i część inwestorów jak i analityków uważa, że spadki mamy już za sobą, kiedy inni wróżą dalszą wyprzedaż. Odpowiedź na to pytanie niewątpliwie nie jest prosta, jednakże analizując wykresy możemy zawsze cofnąć się nieco, aby to historia rzuciła nam trochę światła na to co może się wydarzyć.

Przyjrzyjmy się jak przebiegała ostatnia korekta na wykresie S&P500, która zasięgiem przypomina obecny układ spadkowy. Chodzi o ruch korygujący, który powstał w połowie ubiegłego roku.

Mimo, że struktury poszczególnych fal z tamtego okresu różnią się od struktur, jakimi charakteryzują się fale powstające obecnie to można znaleźć pewne podobieństwo, jeżeli spojrzymy na oba układy z szerszej perspektywy.

Wykres S&P 500

Kliknij, aby powiększyć

Wykres powyżej przedstawia poszczególne fazy poprzedniej korekty, które można wyodrębnić również w przypadku obecnej sytuacji rynkowej. Wykres A przedstawia przebieg spadków 2010 r., natomiast wykres B aktualny układ.

W 2010 r. po wyznaczeniu kwietniowego maksimum rozpoczęła faza silnych spadków, która zakończyła się w punkcie oznaczonym jako 1. Następnie doszło do odreagowania w formie klasycznego zygzaka abc. Zwyżka zakończyła się w punkcie 2 po czym doszło do kontynuacji spadków, które zniosły indeks S&P500 poniżej ostatniego dołka (punkt 1) wyznaczając tym samym nowe lokalne minimum (punkt 3). Kolejna fala jaka pojawiła się na wykresie to impuls wzrostowy, który dotarł do wierzchołka korekty abc wyznaczając nowe lokalne maksimum w punkcie 4. W tym czasie doszło do wyrównania sił popytu i podaży przez co kurs wszedł w kilkudniową fazę boczną.

Aktualnie sytuacja wygląda bardzo podobnie z tą tylko różnicą, iż obecny impuls wzrostowy nie posiada wyraźnych korekt jak było to w przypadku analogicznej fali z 2010 r. Wynika z tego, że impet wzrostowy, z którym mamy do czynienia jest znacznie silniejszy niż ten z 2010 r. W tamtym okresie popyt okazał się zbyt słaby, aby wybić się powyżej poprzednia szczyt i pojawiła się kolejna fala spadkowa zakończona w punkcie 5. Jednakże należy zwrócić uwagę na to, że nowy dołek znalazł się powyżej ostatniego minimum (punkt 3). Dopiero następna fala wzrostowa to impuls, który przełamał opór wyznaczony przez punkt 2 i 4. Zwyżka rozpoczęta w punkcie 5 wynosząc indeks powyżej linię oporu potwierdziła niejako możliwość kontynuacji wzrostów i okazała się być 3 falą (według teorii Fal Elliotta) w nowym trendzie wzrostowym.

Czy w takim razie S&P500 zachowa się tak jak przed rokiem? Oznaczałoby to, że czeka nas jeszcze jedna fala spadkowa, po której pojawi się silny impuls wzrostowy i wyjście na nowe szczyty. Można pokusić o takie stwierdzenie, gdyby nie fakt, iż jest to jedynie porównanie do danych historycznych. Poza tym, w trakcie fali wzrostowej, która obecnie doprowadziła indeks do punktu 4, nie występowały większe korekty, a jedynie pojedyncze czarne świece. Świadczy to niewątpliwie o tym, że popyt w tej fazie jest bardziej zdeterminowany niż był w podobnym momencie przed rokiem. Taki impuls wzrostowy może raczej sugerować, iż rynek jedynie zatrzymał się przed ważnym oporem i nabiera się przed następnym skokiem.

Zatem jakie wnioski można wyciągnąć z tej analizy. Wydaje mi się, że istnieją dwa najważniejsze. Po pierwsze, dopiero trwałe wybicie powyżej ostatniego szczytu w punkcie 2 może znacznie zwiększyć szansę na to, że rynek powrócił do trendu wzrostowego. Po drugie, gdyby kolejna fala okazała się spadkową to nie będzie to od razu oznaczało, że wchodzimy w fazę trendu spadkowego. Jest bowiem całkiem prawdopodobne, że indeks wyznaczy kolejne minimum, tak jak przed rokiem, po czym powróci do wzrostów. Gdyby jednak tak się nie stało to dopiero zejście poniżej punktu 3 może oznaczać, że rozpoczęła się kolejna fala spadkowa wyższego rzędu.


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Czy to koniec korekty na WIG20? W ciągu ostatnich tygodni indeks WIG20 jak i główne indeksy światowe przeszły fazę silnej wyprzedaży....
  2. Spowolnienie w gospodarce światowej czy recesja? Nowe kryzysy gospodarcze mają często swoje źródło w sposobie rozwiązywania starych. Nie inaczej jest i...
  3. Czy akcje są tanie? Poprawa danych makroekonomicznych, w tym wskaźników wyprzedzających koniunktury, jakie ostatnio są publikowane, sugeruje nadchodzące ożywienie...
  4. Tydzień na rynkach: Czy Portugalia pójdzie w ślady Grecji? Nadal brak jest oficjalnych informacji o zakończeniu negocjacji rządu Grecji z prywatnymi inwestorami w sprawie...
  5. Tydzień na rynkach: Czy Rzym upadnie po raz drugi? Profesor Krzysztof Rybiński, który wyspecjalizował się w kreśleniu pesymistycznych scenariuszy gospodarczych, w Dzienniku Gazecie Prawnej...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Analiza Techniczna S&P500, Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *