Tydzień na rynkach: Hiszpania prosi o pomoc

Potwierdziły się nieoficjalne informacje, że w sobotę Hiszpania przedłoży prośbę o pomoc finansową dla swoich banków. Podczas telekonferencji eurogrupy ministrowie gospodarki i finansów strefy euro zaakceptowali wniosek Hiszpanii o przyznanie jej sektorowi bankowemu pomocy w wysokości do 100 miliardów euro. Przez ostatnie dni rząd Hiszpanii zaprzeczał tym informacjom mówiąc, że z decyzją czeka do publikacji zleconego raportu o kondycji sektora bankowego, co ma mieć miejsce 21 czerwca. Jednak na rząd w Madrycie wywierana była presja, by zwrócił się jak najszybciej o pomoc dla banków, w celu uspokojenia sytuacji. Zwlekanie z decyzją, przy niestabilnej sytuacji Grecji, mogłoby doprowadzić do zawirowań na rynkach, co odbiłoby się negatywnie na sytuacji Hiszpanii. Dalszemu czekaniu nie sprzyjało także obniżenie ratingu Hiszpanii przez agencję Fitch aż o trzy stopnie do poziomu BBB. Kłopoty Hiszpanii były coraz bardziej widoczne na rynku długu, gdzie w piątek rentowność hiszpańskich dziesięcioletnich obligacji sięgnęła 6,2 %, a koszt hiszpańskich instrumentów zabezpieczających przed bankructwem (CDS) zwiększył się do 587 pkt bazowych.. Obawy o hiszpański sektor bankowy nasiliły się już w maju, gdy rząd zapowiedział nacjonalizację upadającego banku Bankia, który potrzebuje 19 mld euro pomocy, aby przetrwać. Podobna pomoc rządu dla innych banków nie byłaby jednak możliwa, z uwagi na prawdopodobną utratę płynności finansowej kraju, co oznaczałoby brak możliwości finansowania się Hiszpanii na rynku długu i konieczność wystąpienia do MFW i UE o pomoc. Ale wtedy potrzebnych pieniędzy mogłoby zabraknąć (według JP Morgan potrzebna byłaby kwota ok. 350 mld euro). Zatem propozycja dokapitalizowania banków to droga pośrednia, która ma pozwolić Hiszpanii wykorzystać pomoc unijną, lecz unikając dalszych reform gospodarczych narzuconych z zewnątrz. Madryt nie chciał występować o pomoc na takich warunkach jak Grecja, Irlandia i Portugalia, obawiając się, że międzynarodowi wierzyciele zmuszą do wprowadzenia drastycznego programu oszczędnościowego. Przyznana bankom pomoc ma charakter pożyczki, którą bank hiszpański ma otrzymać na bardzo korzystnych warunkach. Środki będą prawdopodobnie pochodzić z Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) i z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji (ESM). Eurogrupa uzależnia pomoc od przeprowadzenia konkretnych reform w hiszpańskim sektorze finansowym. Nie ma natomiast mowy o dodatkowych warunkach, w tym o programie naprawczym przewidującym znaczne cięcia, czego władze w Madrycie chciały uniknąć. Mówi się natomiast o monitorowaniu programu oszczędnościowego realizowanego przez rząd w Madrycie. Intencją udzielonej pomocy jest to, że wsparcie ma pomóc Hiszpanii odzyskać zaufanie inwestorów i poprawić sytuację gospodarczą. Jednak hiszpańskie banki muszą zacząć zarabiać, a rząd musi ograniczać deficyt. Do tego potrzebny jest wzrost gospodarczy, a tymczasem Hiszpania jest w recesji. Do tego dochodzi jeszcze zadłużenie autonomicznych regionów. Trudno zatem powiedzieć czy zadeklarowana kwota będzie wystarczająca, aby zamknąć temat Hiszpanii. Ważne jest, że tym razem nie ociągano się zbyt długo z podjęciem decyzji.

Gospodarka

Pogarszająca się sytuacja gospodarcza wzmacniała oczekiwania na aktywne działania ze strony banków centralnych. Jednak zarówno Fed, jak i EBC, a także Bank Anglii na razie nie zadeklarowały kolejnych działań związanych z luzowaniem polityki pieniężnej. Na łagodzenie polityki pieniężnej zdecydował się natomiast Ludowy Bank Chin, który zdecydował się na obniżenie kosztu kredytu.

W USA wskaźnik ISM aktywności w usługach wzrósł w maju i wyniósł 53,7 pkt., wobec 53,5 pkt w kwietniu oraz oczekiwań analityków na poziomie 53,5 pkt. Z raportu Departamentu Pracy wynika, że liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 377 tys., wobec 383 tys. w poprzednim tygodniu oraz oczekiwań analityków na poziomie 377 tys.

Coraz bardziej prawdopodobne jest, że w drugim kwartale strefa euro także będzie w recesji. Sugeruje to słabnąca aktywność gospodarcza sektora prywatnego. Wskaźnik PMI Composite spadł w maju do 46,0 pkt, z 46,7 pkt w kwietniu, co oznacza jego najsłabszą wartość od trzech lat. Wskaźnik PMI dla sektora usług spadł z 46,9 w kwietniu do 46,7 w maju. Natomiast PMI dla przemysłu wyniósł w maju 45,1 pkt, wobec 45,9 pkt w kwietniu. To oznacza, że indeks sektora usług spadał przez 8 spośród ostatnich dziewięciu miesięcy., zaś dla przemysłu zmniejszył się 10 raz z rzędu. Odczyt powyżej 50 pkt oznacza, że gospodarka się rozwija, a poniżej 50 – że kurczy się. Nadal powyżej tego poziomu jest indeks PMI określający koniunkturę w sektorze usług Niemiec, który wyniósł w maju 51,8 pkt. wobec 52,2 pkt. na koniec kwietnia. Mimo pogarszającej się sytuacji gospodarczej Europejski Bank Centralny nadal czeka z decyzjami. Rada EBC pozostawiła podstawowe stopy procentowe bez zmian. Benchmarkowa stopa procentowa kredytu refinansowego wynosi nadal 1,00 proc.

Polska gospodarka również słabnie. Eurostat podał, ze sprzedaż detaliczna w Polsce w kwietniu wzrosła o 0,8 proc. r/r po wzroście o 1,9 proc. r/r w marcu, zaś w ujęciu miesięcznym spadła o 0,7 proc. po wzroście o 2,3 proc. m/m w marcu. Podobnie jak EBC, Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Referencyjna stopa procentowa NBP wynosi nadal 4,75 proc. w skali rocznej.

Akcje, waluty, surowce

Mimo braku dobrych informacji rynki w ubiegłym tygodniu odreagowały poprzednie spadki. Na początku tygodnia indeks S&P 500 pogłębił przełamanie silnego oporu na poziomie 1285 pkt. Jednak po ustanowieniu nowego dołka na poziomie 1267 pkt nastąpiło silne odbicie. Ostatecznie S&P 500 ostatni tydzień zakończył na poziomie 1326 pkt, wobec 1279 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 3,7 %). Niemiecki DAX osiągnął 6131 pkt., wobec 6050 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,3 %). WIG20 ostatni tydzień zakończył na poziomie 2154 pkt., wobec 2072 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 4,0 %).

W ostatnim tygodniu kurs EUR nadal zniżkował. Jednak ostatecznie zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,25 wobec 1,24 na koniec poprzedniego tygodnia.( wzrost o 0,8 %). Z kolei polska waluta odreagowała poprzednie spadki. W ostatni piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,30 wobec 4,42 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,7 %). Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,45 wobec 3,57 na koniec poprzedniego tygodnia.(spadek o 3,4 %).

Hamowanie światowej gospodarki, przy bierności banków centralnych spychają w dół ceny surowców. Cena benchmarkowej ropy Brent crude znalazła się w piątek w Londynie na poziomie 98,06 USD za baryłkę, co było najniższym poziomem od kilkunastu miesięcy. W porównaniu ze szczytowym punktem cen z marca, ropa w Londynie jest tańsza o ok. 25 %. Ostatecznie w ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 99,8 USD za baryłkę, wobec 98,6 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,2 %). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 7252 USD, wobec 7364 USD na koniec poprzedniego tygodnia ( spadek o 1,5 %). Złoto po odbiciu w poprzednim tygodniu, powróciło do spadków. Ostatecznie w ostatni piątek kosztowało 1577 USD za uncję, wobec 1606 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,8 %).

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Hiszpania obniży deficyt o 40 mld euro Rząd Hiszpanii przyjął projekt budżetu na rok 2013, który przewiduje obniżenie deficytu o 40 mld...
  2. Tydzień na rynkach: Hiszpania i banki centralne w centrum uwagi Hiszpania, czwarta co do wielkości gospodarka strefy euro, ponownie znalazła się w gronie 10 państw...
  3. Tydzień na rynkach: Niespełnione nadzieje Pomimo deklaracji szefa Europejskiego Banku Centralnego z poprzedniego tygodnia, na posiedzeniu Rady Dyrektorów nie zostały...
  4. Tydzień na rynkach: Grecki szantaż W Grecji, zgodnie z przewidywaniami nie udało się po wyborach stworzyć rządu opartego o większość...
  5. Tydzień na rynkach: (Nie)przewidywalni Grecy Greccy piłkarze, po niespodziewanym zwycięstwie nad Rosją, pozostają w Euro 2012. Nadal nie wiadomo natomiast...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *