Tydzień na rynkach: Hiszpania i banki centralne w centrum uwagi

Hiszpania, czwarta co do wielkości gospodarka strefy euro, ponownie znalazła się w gronie 10 państw z najwyższym ryzykiem niewypłacalności. W ubiegłym tygodniu za ubezpieczenie 5- letnich obligacji hiszpańskiego rządu trzeba było dodatkowo zapłacić 462 punkty bazowe, co oznacza, że rynek CDS szacuje ryzyko niewypłacalności Hiszpanii na 34 %. Tydzień wcześniej rząd Hiszpanii przedstawił projekt budżetu na rok finansowy 2012. Zakłada on redukcję deficytu o 27 mld euro poprzez ograniczenie wydatków i podniesieniu podatków dla dużych firm. Cięcia dotyczyć będą wydatków we wszystkich urzędach centralnych oraz w regionach. Kolejny drugi rok z rzędu płace urzędników zostaną zamrożone, a cięcia nie oszczędzą także sfery socjalnej. Ponadto wprowadzone zostaną nowe przepisy fiskalne dotyczące likwidacji odpisów podatkowych dla firm i podwyżki VAT na niektóre towary i usługi. Jednak przyjęta redukcja deficytu okazała się mniejsza od oczekiwanych cięć na poziomie 35 mld euro, co miało zapewnić wypełnienie zobowiązania Hiszpanii do obniżenia swojego deficytu budżetowego z 8,5 % PKB w roku 2011 do 5,3 proc. w roku bieżącym. Chociaż i tak jest to podwyższony poziom z wcześniej zakładanych 4,4 %, na co zgodziła się Komisja Europejska. W 2012 r. dług publiczny wyniesie prawie 80 % PKB, podczas gdy w 2011 r. było to prawdopodobnie 68,5 %. Sytuacja taka stanowi poważne wyzwanie w sytuacji, gdy gospodarka jest w recesji, a bezrobocie przekracza 23 %. Innym problemem jest kwestia trudności ze zdyscyplinowaniem władz regionalnych, które mają szerokie kompetencje w zakresie prowadzenia polityki budżetowej. Reakcja rynku na przyjęty przez rząd projekt budżetu była negatywna. Rentowność hiszpańskich obligacji 10-letnich od początku marca, gdy znalazła się poniżej 4,9%, ostatnio systematycznie rosła. Tydzień wcześniej kształtowała się na poziomie ok. 5,5 %. Niepokój związany z budżetem spowodował, że w ostatni czwartek rentowność obligacji wzrosła nawet do 5, 84 %. O skali czekających kraj wyrzeczeń świadczy fakt, że płatności odsetek z tytułu wyemitowanych przez Hiszpanię obligacji mają wynieść w 2012 r. 29 mld euro, a zatem na poziomie zbliżonym do przewidywanych przez rząd cięć budżetowych. Trudna sytuacja Hiszpanii pokazuje, że zagrożenia w strefie euro nie tylko nie znikają, ale wręcz rozszerzają się na nowe obszary.

W ubiegłym tygodniu, obok Hiszpanii, w centrum uwagi znalazły się po raz kolejny banki centralne. Jednak tym razem powodem nie były podjęte przez nie decyzje, które były zgodne z oczekiwanymi, lecz informacje ujawnione po spotkaniach tych gremiów, które mogą mieć istotne znaczenie dla polityki banków w najbliższej przyszłości. Zaskoczeniem okazał się raport z marcowego posiedzenia amerykańskiego banku centralnego Rezerwy Federalnej.. Został on negatywnie odebrany przez inwestorów, gdyż rozwiał ich nadzieje na dalsze działania stymulujące amerykańską gospodarkę. Z raportu wynika bowiem, że Rezerwa Federalna jest przeciwna dodatkowemu luzowaniu polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych, jeśli nie pogorszy się sytuacja gospodarcza lub inflacja w tym kraju nie spadnie poniżej celu inflacyjnego Fed. Ta informacja mocno osłabiła obligacje USA i rynek akcji oraz wzmocniła dolara. Amerykańscy bankierzy centralni powtórzyli jednocześnie deklarację ze styczniowego posiedzenia o zamiarze pozostawienia bez zmian w USA „wyjątkowo niskich stóp procentowych do późnego 2014 roku”. W ocenie członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), deklaracja o pozostawieniu stóp bez zmian do 2014 roku jest zależna od warunków w gospodarce. FOMC ocenił na ostatnim posiedzeniu, że obecny wzrost gospodarczy w USA nie gwarantuje podwyższenia prognozy Fedu dla gospodarki USA na najbliższe lata. Aktualna prognoza Fedu zakłada wzrost amerykańskiego PKB w 2012 roku o 2,2 do 2,7 %. Wzrost w 2013 roku wyniesie w ocenie Fedu 2,8-3,2 %.
Z kolei Rada Europejskiego Banku Centralnego (EBC) pozostawiła podstawowe stopy procentowe bez zmian.. Benchmarkowa stopa procentowa kredytu refinansowego wynosi nadal 1,0 %. Mario Draghi, szef EBC, przyznał, ze sytuacja w strefie euro jest na tyle trudna, iż snucie planów stopniowego zaostrzenia polityki pieniężnej jest przedwczesne. Z kolei Niemcy obawiają się, że luźna polityka EBC przyniesie złe skutki dla niemieckiej gospodarki. Ostrzeżeniem dla nich stał się wzrost cen na rynku nieruchomości o 5,6 % w ubiegłym roku po latach stagnacji. Jens Weidmann, prezes Bundesbanku obawia się, że operacje LTRO (trzyletnie pożyczki dla banków o niskim oprocentowaniu) narażają EBC na straty i mogą sprawić, że banki przyjmą złe modele biznesowe, a rządy będą miały mniejszą motywację do reform.

Również w Polsce Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Referencyjna stopa procentowa NBP wynosi nadal 4,50 proc. w skali rocznej. Z komunikatu po kwietniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej wynika, że w najbliższym okresie Rada rozważy zacieśnienie polityki pieniężnej, o ile nie pojawią się sygnały wskazujące na wyraźne spowolnienie aktywności gospodarczej w Polsce i jednocześnie perspektywy powrotu inflacji do celu nie ulegną poprawie. Wzrost gospodarczy w I kwartale 2012 roku powinien być zbliżony do 4 proc. – ocenił w środę prezes NBP Marek Belka. Prezes NBP nie sądzi, aby w 2012 r. udało się zejść z inflacją CPI do celu inflacyjnego, określonego na poziomie 2,5 %..

Gospodarka

Wskaźniki wyprzedzające koniunktury sugerują, że gospodarka USA znajduje się w fazie ożywienia, gospodarka strefy euro znajduje się w recesji, gospodarkę Polski dotknęło spowolnienie, a sytuacja w Chinach jest niejednoznaczna.

Wskaźnik aktywności w przemyśle amerykańskim obliczany przez Instytut Zarządzania Podażą (ISM) okazał się nieco lepszy od oczekiwań i wzrósł w marcu do 53,4 pkt z 52,4 pkt w poprzednim miesiącu. Natomiast wskaźnik aktywności w usługach w USA spadł w marcu i wyniósł 56,0 pkt, wobec 57,3 pkt w lutym oraz oczekiwań analityków na poziomie 56,8 pkt. Niejednoznaczne dane napłynęły z amerykańskiego rynku pracy. W marcu 2012 roku stopa bezrobocia w USA nieoczekiwanie spadła do 8,2% z 8,3% w grudniu, poinformował w piątek Departament Pracy. To najniższe bezrobocie w USA od stycznia 2009 roku. Rynkowe oczekiwania zakładały pozostanie stopy bezrobocia na poziomie 8,3%. Liczba nowych bezrobotnych w ostatnim tygodniu wyniosła 357 tys., wobec 359 tys. tydzień wcześniej i oczekiwań na poziomie 355 tys. Mimo gorszego wyniku od oczekiwań, to najniższy poziom uzyskany od kwietnia 2008 r. Natomiast zatrudnienie w sektorze pozarolniczym w USA wzrosło w marcu o 120 tys., wobec wzrostu w lutym po korekcie o 240 tys. To najsłabszy wynik od października 2011 roku. Dane okazały się też znacząco gorsze od prognoz, które wynosiły 200 – 210 tys. Marcowy raport z rynku pracy nie podważa trwającego na tym rynku ożywienia, które idzie w parze z ożywieniem w tamtejszej gospodarce. Poddaje jednak w wątpliwość tempo tego ożywienia.
Brak było natomiast optymistycznych wieści z eurolandu. Indeks PMI composite w strefie euro, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w marcu 2012 r. 49,1 pkt wobec 49,3 pkt w lutym. Spadek jest głównie wynikiem słabych nastrojów w przemyśle. Indeks PMI dla przemysłu całej strefy euro spadł z 49 pkt. do 47,7 pkt., wskazując na pogłębiający się pesymizm menedżerów kierujących firmami produkcyjnymi. Natomiast indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze usług strefy euro, wyniósł w marcu 2012 r. 49,2 pkt wobec 48,8 pkt w lutym. Słabość peryferyjnych gospodarek strefy euro nie jest zaskoczeniem, ale obecnie najbardziej niepokojąca jest koniunktura w Niemczech, gdzie indeks PMI w przemyśle po dwumiesięcznej przerwie powrócił poniżej poziomu 50 pkt. (spadł do 48,4 pkt). Również indeks PMI określający koniunkturę w sektorze usług Niemiec, spadł w marcu 2012 roku do 52,1 pkt, wobec 52,8 pkt na koniec lutego. W lutym spadla także produkcja przemysłowa w Niemczech o 1,3 %, wobec wzrostu w styczniu o 1,2 % i oczekiwań analityków na poziomie -0,5 %. Dopełnieniem złych wiadomości były informacje z rynku pracy i dotyczące sprzedaży detalicznej. Stopa bezrobocia w strefie euro w lutym wzrosła do 10,8 %, wobec 10,7 % w styczniu. Jest to poziom najwyższy od 15 lat. Wzrost stopy bezrobocia nie stanowił zaskoczenia dla ekonomistów, a sądząc po reakcji rynków walutowych i rynków akcji, również inwestorzy byli przygotowani na taki obrót spraw. Jak poinformował Eurostat, biuro statystyczne Unii Europejskiej, sprzedaż detaliczna w strefie euro w lutym 2012 r. w ujęciu m/m spadła o 0,1 %., a miesiąc wcześniej wzrosła o 1,1 proc., po korekcie. Słabe gospodarki i cięcia etatów w sferze budżetowej, a także spadająca konsumpcja wskazują, że sytuacja na rynku pracy w strefie euro może się jeszcze pogorszyć.

W Polsce, po uwzględnieniu czynników sezonowych, HSBC PMI sektora przemysłowego ukształtowało się w marcu na poziomie 50.1 pkt. Marcowy odczyt wskaźnika był nieznacznie wyższy niż lutowa wartość 50.0 pkt i wskazuje na stagnację w polskim sektorze produkcyjnym.
Diametralnie różny obraz chińskiej gospodarki przyniosły dwa wskaźniki aktywności przemysłu w marcu. Obliczany przez bank HSBC i Markit Economics popularny PMI spadł do 48,3 pkt, wobec 49,6 pkt w lutym, choć spadek był nieco mniejszy niż wstępnie szacowano. Produkcja w chińskich fabrykach maleje od pięciu miesięcy i mają one coraz mniej zamówień. Rosną także wydatki firm, co wynika z rosnących cen surowców i paliw. Natomiast wskaźnik opracowywany przez rządową Chińska Federację Logistyki i Zakupów (CFLP) wzrósł do 53,1 pkt w marcu, wobec 51 pkt w lutym pkt , co uznano za zgodne z sezonowym charakterem chińskiej gospodarki. Po słabszych dwóch pierwszych miesiącach roku, na które przypada chiński Nowy Rok, w marcu koniunktura – zdaniem CFLP – wraca do właściwego rytmu.

Akcje, waluty i surowce

Po bardzo udanym dla rynków akcji pierwszym kwartale 2012 r., drugi rozpoczął się od spadków. Wynika to z nadal niepewnej sytuacji w strefie euro i coraz mniejszych szans na luzowanie polityki pieniężnej przez Fed lub wręcz zaostrzenia polityki przez niektóre banki centralne. Indeks S&P 500 ostatni tydzień zakończył na poziomie 1398 pkt, wobec 1408 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,7 %). Niemiecki DAX osiągnął 6775 pkt., wobec 6947 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,5 %). WIG20 ostatni tydzień zakończył na poziomie 2263 pkt., wobec 2286 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o1,0 %).

Amerykańskim optymizm widać było w ubiegłym tygodniu po notowaniach eurodolara. Zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,31, wobec 1,33 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,5 %). Złoty zachowywał się stabilnie wobec euro i osłabiał wobec dolara. W ostatni piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,16 wobec 4,15 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,2 %). Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,18 wobec 3,11 na koniec poprzedniego tygodnia.(wzrost o 2,3 %)
Notowania ropy naftowej na giełdzie w Londynie w mijającym tygodniu nie zmieniły się. W ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 123,4 USD za baryłkę, wobec 123,0 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,3 %). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 8365 USD, wobec 8480 USD na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o spadek o 1,4 %). Umocnienie dolara spowodowało spadek cen złota. W ostatni piątek złoto kosztowało 1631 USD za uncję, wobec 1662 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,9 %), .

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Banki centralne nie podtrzymały optymizmu W ubiegłym tygodniu na pierwszym planie ponownie pojawiły się banki centralne. Czytaj dalej →...
  2. Tydzień na rynkach: Banki centralne wracają do gry Przez ostatnie tygodnie rynki finansowe znajdowały się pod wpływem działań związanych z konfliktem ukraińsko-rosyjskim. Aneksja...
  3. Tydzień na rynkach: Banki centralne zgodnie z oczekiwaniami W ostatnim tygodniu na giełdach papierów wartościowych i rynkach surowcowych przeważały wzrosty, których głównym źródłem...
  4. Tydzień na rynkach: Hiszpania prosi o pomoc Potwierdziły się nieoficjalne informacje, że w sobotę Hiszpania przedłoży prośbę o pomoc finansową dla swoich...
  5. Tydzień na rynkach: Hiszpania obniży deficyt o 40 mld euro Rząd Hiszpanii przyjął projekt budżetu na rok 2013, który przewiduje obniżenie deficytu o 40 mld...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *