Tydzień na rynkach: kryzys nie zamierza czekać na decyzje polityków

Kolejny tydzień na rynkach upłynął pod znakiem rosnących obaw o rentowności obligacji krajów strefy euro. Kłopoty związane z rynkiem długu dotyczą już nie tylko krajów PIIGS, ale zaczynają dotykać kolejne kraje, nie omijając Francji, a nawet Niemiec.


Na rynku wtórnym rentowność włoskich obligacji dziesięcioletnich powróciła powyżej uważanego z krytyczny poziomu 7 %. Ponadto pojawiło się kolejne negatywne zjawisko odwrócenia krzywej rentowności, polegające na tym, że koszty rynkowego finansowania w krótszym okresie stały się wyższe od kosztów finansowania w dłuższym okresie. Ilustruje to rentowność włoskich dwulatek, która na rynku wtórnym przekroczyła 8 %. Oznacza to, technokratyczny rząd Mario Contiego nie uspokoił rynków. Podobnie wygląda sytuacja w Hiszpanii, gdzie pomimo wygraniu wyborów przez reformatorską prawicę, rentowność obligacji dziesięcioletnich utrzymuje się w pobliżu 7 %, przy jednocześnie szybszym wzroście rentowności obligacji o krótszym terminie zapadalności. Kolejne obawy pojawiły się w związku z obniżeniem w piątek przez agencję S&P ratingu dla Belgii, dla której rentowność dziesięciolatek przed ogłoszeniem tej decyzji wynosiła prawie 6 %. Ostrzeżenie o możliwości obniżenia wiarygodności kredytowej od agencji Moody’s otrzymała Francja, w związku z rozprzestrzeniającym się kryzysem zadłużenia, przy niedostatecznych reformach i słabym wzrostem PKB. Sporym zaskoczeniem okazała się nieudana emisja niemieckich obligacji, uznawanych za jedna z najpewniejszych lokat kapitału w ogarniętej kryzysem Europie. Sprzedaż tylko 35 % z wartej 6 mld euro emisji, może wskazywać, że inwestorzy wycofują swoje pieniądze z całej strefy euro.
Rynkowym niepokojom sprzyja brak politycznego porozumienia w sprawie znalezienia skutecznych działań antykryzysowych. Gospodarcze reformy w połączeniu z polityką zaciskania pasa, mogą okazać się nieskuteczne w warunkach zbliżającej się recesji. Stąd też coraz większa presja jest wywierana na Niemcy, aby zgodziły się na użycie któregoś z niestandardowych rozwiązań, które pozostają w odwodzie. Jednym z nich są euroobligacje, których trzy warianty przedstawiła ostatnio Komisja Europejska. Wspólną ich ideą jest to, aby kraje których obligacji nikt nie chce kupić, wyemitowały je w imieniu całego Eurolandu. Inną propozycją jest nieograniczone skupowanie obligacji zadłużonych państw przez EBC, w drodze dodruku pieniędzy. Trzecim rozwiązaniem forsowanym już poprzednio przez Francję jest propozycja zwiększenia środków Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej poprzez jego wielokrotne lewarowanie środkami EBC. Na razie Niemcy twardo mówią „nie” tym propozycjom, obawiając się zaprzestania, lub co najmniej ograniczenia reform gospodarczych oraz niekontrolowanego wzrostu inflacji.

Gospodarka

Gospodarka strefy euro powoli osuwa się w recesję. Wstępne wyliczenia indeksu PMI, przygotowywanego przez Markit Economics, określającego koniunkturę w sektorze przemysłowym, wyniósł w listopadzie 2011 r. 46,4 pkt wobec 47,1 pkt na koniec października. Nieco lepiej wygląda wstępny odczyt PMI dla sektora usług strefy euro, który wzrósł do 47,8 pkt w listopadzie, wobec 46,4 pkt w październiku. Oba wskaźniki pozostają poniżej 50 pkt, co oznacza spadek aktywności sektora. Pogorszeniu uległa także sytuacja w największej gospodarce Eurolandu Niemczech, gdzie indeks PMI dla przemysłu spadł w listopadzie do 47,9 pkt, wobec 49,1 pkt w październiku. Tutaj także nastąpiła poprawa w sferze usług, gdzie PMI w listopadzie wzrósł do 51,4 pkt, wobec 50,6 pkt w październiku. Zgodnie z danymi Eurostatu, pogorszenie sytuacji w przemyśle potwierdza spadek zamówień we wrześniu o 6,4 %, w porównaniu do poprzedniego miesiąca, przy oczekiwaniach przez ekspertów spadku o 2,7 %. Spowolnienie dotknęło również największe gospodarki: Niemcy i Francję, gdzie spadek miał miejsce odpowiednio o 4,4 % i 6,4 %.

W USA dynamika PKB za III kwartał 2011 r. wyniosła 2 % zamiast 2,5 % z wstępnych odczytów. Lekką poprawę widać na amerykańskim rynku pracy, co sygnalizują wartości poniżej 400 tys. nowych bezrobotnych oraz dane z rynku nieruchomości. Indeks optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, wyniósł w listopadzie 64,1 pkt, wobec 60,9 pkt notowanych w październiku. W dalszym ciągu istnieje jednak ryzyko pogorszenia koniunktury w USA w związku z trudną sytuacją w strefie euro.

Wstępny odczyt wskaźnik PMI dla aktywności gospodarczej w przemyśle w Chinach spadł w listopadzie do 48 pkt., wobec 51 pkt w październiku, co sugeruje, że wzrost produkcji przemysłowej w tym kraju może ulec spowolnieniu.

Giełdy, surowce, waluty

W ostatnim tygodniu solidarnie traciły wszystkie ryzykowne aktywa, w tym także akcje i surowce, słabło europejskie euro i waluty rynków wschodzących, w tym polski złoty. Amerykański S&P 500 cofnął się poniżej przebitych poprzednio oporów na poziomie szczytów z sierpnia i września, kierując się ku dołkom trendu spadkowego. Również rynek warszawski zbliża się do wsparcia związanego z wrześniowym dołkiem. Ostatecznie koniec tygodnia przyniósł zamknięcie indeksu S&P500 na poziomie 1158 pkt, wobec 1216 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 4,8 %). WIG20 zakończył tydzień na poziomie 2163 pkt, wobec 2239 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 3,4 %). Piątkowe zamknięcie EUR/USD wypadło na poziomie 1,33 wobec 1,35 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,5 %). W piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,53, wobec 4,42 w piątek poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,5 %). Ponieważ zbliża się koniec roku, ożywa wiara w rajd świętego Mikołaja, czyli poprawę koniunktury giełdowej związanej z efektem grudnia i stycznia.

Pogarszanie sytuacji gospodarczej nie sprzyja rynkowi surowców, nawet tych uważanych za bezpieczne. W piątek w Londynie cena ropy Brent kosztowała 106,1 USD za baryłkę, wobec 107,7 USD za baryłkę w piątek poprzedniego tygodnia /spadek o 1,5 % %). Za miedź płacono 7200 USD za tonę, wobec 7580 USD za tonę w piątek poprzedniego tygodnia (spadek o 5,0 %). Złoto kosztowało 1688 USD za uncję, wobec 1719 USD za uncję w piątek poprzedniego tygodnia (spadek o 1,8 %).



Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Banki centralne nie podtrzymały optymizmu W ubiegłym tygodniu na pierwszym planie ponownie pojawiły się banki centralne. Czytaj dalej →...
  2. Tydzień na rynkach: (Nie)przewidywalni Grecy Greccy piłkarze, po niespodziewanym zwycięstwie nad Rosją, pozostają w Euro 2012. Nadal nie wiadomo natomiast...
  3. Tydzień na rynkach: Kryzys dotarł nad Wisłę Z opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) wstępnych danych wynika, że w II kwartale polska...
  4. Tydzień na rynkach: Grecja nie kapituluje (na razie)! Bankructwo Grecji spowodowane brakiem możliwości regulowania swoich zobowiązań było przesadzone wiele miesięcy temu.. Otwartą kwestią...
  5. Tydzień na rynkach: Huragan Irene nie taki straszny Po uspokajającym rynki wystąpieniu szefa Fed B. Bernanke w Jackson Hole, kolejna dobrą wiadomością z...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *