Tydzień na rynkach: Banki centralne nie podtrzymały optymizmu

W ubiegłym tygodniu na pierwszym planie ponownie pojawiły się banki centralne. Wynika to z coraz powszechniejszego przekonania, że to właśnie te instytucje są jedną z najważniejszych sił sterujących rynkami. Dotyczy to zwłaszcza kryzysów fiskalnych, gdyż to banki centralne dysponują skutecznymi instrumentami, które w sposób szybki, chociaż często jedynie doraźny mogą łagodzić ich skutki, chociaż nie są w stanie usuwać źródeł kryzysów. Dlatego też negatywne wieści gospodarcze nie muszą być złe dla inwestorów, gdyż mogą oznaczać wzrost aktywności banków centralnych w kierunku łagodzenia polityki pieniężnej, co często przekłada się na wzrosty ryzykownych aktywów. W ubiegłym tygodniu na wsparcie hamujących gospodarek zdecydowały się trzy duże banki centralne: Europejski Bank Centralny (EBC), Bank Anglii (BoE) i Ludowy Bank Chin (PBOC). Również Narodowy Bank Polski (NBP) złagodził swoje dotychczasowe nastawienie w sprawie zmian stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami Rada Zarządzająca EBC obniżyła stopę refinansową, czyli oprocentowanie pożyczek dla banków komercyjnych z 1 do 0,75 %. Rada podjęła także inną, bardziej kontrowersyjna decyzję, polegającą na obniżeniu stopy depozytowej do zera. Jednym z celów takiego działania jest próba zmuszenia banków, aby wykorzystały pieniądze zdeponowane w EBC, na akcję kredytowa lub zakupy obligacji skarbowych. Istnieje jednak ryzyko, że zabrane środki zostaną przeznaczone na inne cele np. zakup obligacji amerykańskich. Nie spełniły się natomiast nadzieje, że EBC ogłosi kolejne aukcje długoterminowych pożyczek dla banków komercyjnych (LTRO) lub wznowi skup obligacji zadłużonych krajów strefy euro. Z kolei Bank Anglii pozostawił swoją główna stopę procentową na poziomie 0,5 %, ale zdecydował się na zwiększenie skupu aktywów do 375 mld funtów, za dodatkowo dodrukowane pieniądze w wysokości 50 mld funtów. Dużym zaskoczeniem były działania chińskiego banku centralnego, który po raz drugi w ciągu miesiąca, zdecydował się na obniżenie kosztu pieniądza. PBOC obniżył stopę pożyczkową o 0,3 %, do 6 %, a stopę depozytową o 0,25 %, do 3 %. Działania te mogą oznaczać, że dane z chińskiej gospodarki będą rozczarowujące. W Polsce Rada Polityki Pieniężnej NBP na ostatnim posiedzeniu nie zmieniła stóp procentowych, pozostawiając główna stopę na poziomie 4,75 %. Jednocześnie jednak Rada złagodziła ton swoich wypowiedzi. Prezes NBP zwrócił m.in. uwagę na silne symptomy spowolnienia w gospodarce, przy mniejszej niż poprzednio przewidywano presji inflacyjnej. W ubiegłym tygodniu najbardziej oczekiwanymi informacjami były dane z amerykańskiego rynku pracy. Słaby, a ponadto gorszy o oczekiwań, odczyt liczby nowych miejsc pracy poza rolnictwem potwierdził, że majowa obniżka liczby nowych etatów poniżej 100 tys. nie była przypadkiem. Opublikowane informacje podkreślają słabnięcie amerykańskiej gospodarki, ale czy jednocześnie są tak złe, by Rezerwa Federalna przystąpiła do uruchomienia kolejnej odsłony programu skupu aktywów za dodrukowane pieniądze?. Biorąc pod uwagę pierwszą reakcję rynków odpowiedź na to pytanie jest na razie negatywna. Wygląda więc na to, że w obecnej odsłonie kryzysu banki centralne nie przewidują wykorzystania ponad standardowych rozwiązań w zakresie łagodzenia polityki pieniężnej. W efekcie rynki nie były zachwycone podjętymi działaniami, co szczególnie było widać po skali deprecjacji euro.

Gospodarka

Wskaźniki wyprzedzające koniunktury publikowane przez Instytut Zarządzania Podażą (Institute for Supply Management) oraz dane Departamentu Pracy dotyczące wzrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym potwierdzają słabnięcie koniunktury w USA. Indeks ISM dla przemysłu w USA spadł w czerwcu do 49,7 pkt, wobec 53,5 pkt w maju. Spadek był większy niż najbardziej pesymistyczne prognozy. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga wynosiła 52 pkt. Liczby poniżej 50 pkt sygnalizują kurczenie się sektora przemysłowego. Spadek ISM dla przemysłu poniżej 50 pkt ma miejsce po raz pierwszy od prawie trzech lat. W czerwcu spadła aktywność w amerykańskim sektorze usług. Obrazujący ją indeks ISM dla usług spadł do 52,1 pkt. z 53,7 pkt. w maju. To najniższy poziom od listopada 2011 roku. Mediana rynkowych prognoz wynosiła 53 pkt. Rozczarowały dane zawarte w raporcie Departamentu Pracy a dotyczące wzrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA, które wyniosło w czerwcu 80 tys., po tym jak miesiąc wcześniej wzrost ten sięgnął po korekcie 77 tys. (96 tys. przed korektą). Prognozy ekonomistów wynosiły 90 tys. W czerwcu 2012 roku stopa bezrobocia w USA tak jak oczekiwano wyniosła 8,2%, podobnie jak w poprzednim miesiącu. W tygodniu zakończonym 30 czerwca liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła do 374 tys. z 388 tys. (po korekcie z 386 tys.) w poprzednim tygodniu. Prognozy analityków ankietowanych przez agencję Reutera zakładały odczyt na poziomie 385 tys.

Końcowe wyliczenia wskaźników wyprzedzających koniunktury przygotowywanych przez Markit Economics potwierdzają utrzymywanie się trudnej sytuacji w strefie euro oraz pogarszanie stanu gospodarki niemieckiej. Indeks PMI composite w strefie euro wyniósł na koniec czerwca 2012 r. 46,4 pkt. wobec 46,0 pkt. w maju. Analitycy szacowali wartość indeksu na 46,0 pkt. Jego składowa, indeks PMI dla przemysłu strefy euro wyniósł w czerwcu 45,1 pkt, wobec 45,1 w maju i oczekiwań na poziomie 44,8 pkt. Natomiast indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze usług strefy euro wyniósł w czerwcu 47,1 pkt. wobec 46,7 pkt. w maju. Analitycy wstępnie szacowali wartość wskaźnika na 46,8 pkt.. Pogarsza się sytuacja w gospodarce niemieckiej. Indeks PMI określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Niemiec wyniósł w czerwcu 45 pkt wobec 45,2 pkt w maju i prognoz na poziomie 44,7 pkt. Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze usługowym Niemiec wyniósł na koniec czerwca 49,9 pkt. wobec 50,3 pkt. na koniec maja. Wstępnie szacowano, że indeks wyniesie 50,3 pkt.

Słabo wypadł wskaźnik PMI określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Polski, który spadł kolejny raz i osiągnął 48 pkt, wobec 48,9 pkt w maju oraz prognoz na poziomie 48,6 pkt.. Jest to najsłabszy wynik od niemal 3 lat.

Według wyliczeń biura statystycznego i Federacji Logistyki Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Chin wyniósł w czerwcu roku 50,2 pkt wobec 50,4 pkt na koniec maja. Analitycy szacowali, że indeks wyniesie 49,9 pkt. Natomiast wskaźnik PMI przygotowywany przez HSBC Holdings i Markit Economics spadł do 48,2 pkt z 48,4 pkt. Generalna ocena sytuacji w Azji wskazuje na coraz wyraźniejsze słabnięcie koniunktury, które dotyka także Japonię, Koreę i Tajwan.

Akcje, waluty i surowce

Ostatni tydzień na rynkach akcji zakończył się na neutralnych poziomach zbliżonych do poprzedniego. O ile przez pierwsze cztery dni można było mieć nadzieje na pozytywne rozstrzygnięcia, to rozczarowanie wynikami posiedzenia EBC i słabe dane z amerykańskiego rynku pracy spowodowały, że zwyżki zostały anulowane. Amerykański indeks akcji S&P 500 ostatni tydzień zakończył na poziomie 1356 pkt, wobec 1360 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,3 %). Niemiecki DAX osiągnął 6410 pkt., wobec 6416 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,1 %). Polski WIG20 ostatni tydzień zakończył na poziomie 2273 pkt., wobec 2275 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,1 %).

Decyzje podjęte przez EBC wpłynęły na osłabienie euro wobec dolara. Ostatecznie zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,23, wobec 1,27 na koniec poprzedniego tygodnia.( spadek o 3,2 %). Złoty utrzymał swój poprzedni poziom wobec euro i znacząco osłabił się wobec dolara. W ostatni piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,24 wobec 4,23 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,2 %) Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,45 wobec 3,34 na koniec poprzedniego tygodnia.(wzrost o 3,2 %).

Rynki surowcowe zachowały się podobnie jak rynki akcji. W ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 97.9 USD za baryłkę, wobec 97,5 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,4 %). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 7600 USD, wobec 7604 USD na koniec poprzedniego tygodnia ( spadek o 0,0 %). Złoto w ostatni piątek kosztowało 1587 USD za uncję, wobec 1598 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,7 %).

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Banki centralne zgodnie z oczekiwaniami W ostatnim tygodniu na giełdach papierów wartościowych i rynkach surowcowych przeważały wzrosty, których głównym źródłem...
  2. Tydzień na rynkach: Hiszpania i banki centralne w centrum uwagi Hiszpania, czwarta co do wielkości gospodarka strefy euro, ponownie znalazła się w gronie 10 państw...
  3. Tydzień na rynkach: Banki centralne wracają do gry Przez ostatnie tygodnie rynki finansowe znajdowały się pod wpływem działań związanych z konfliktem ukraińsko-rosyjskim. Aneksja...
  4. Tydzień na rynkach: Spadki na giełdach, gospodarka nie pomaga Mamy za sobą kolejny słaby tydzień  na głównych rynkach akcji, po publikacji niejednorodnych wskaźników gospodarczych...
  5. Tydzień na rynkach: Nie tylko Standard & Poor’s Obniżenie oceny kredytowej Polski przez agencję ratingową Standard & Poor’s było sporym zaskoczeniem, nawet dla...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *