Tydzień na rynkach: Nowelizacja budżetu przesądzona

W ostatnim tygodniu, niejako w tle dyskusji o przyszłości Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE), przypomniała o sobie prawdziwa przyczyna, dla której końcowy efekt tej dyskusji może być tylko jeden: zmarginalizowanie roli lub likwidacja OFE. Tą przyczyną jest stan finansów państwa, a w szczególności rosnące ryzyko przekroczenia progów ostrożnościowych długu publicznego, ze wszelkimi jego konsekwencjami. Zgodnie z poniedziałkowym komunikatem Ministerstwa Finansów deficyt budżetu państwa po czerwcu wyniósł 25 mld 980,1 mln zł. Tym samym deficyt po pierwszym półroczu osiągnął 73 % z zaplanowanych na ten rok w obecnej ustawie budżetowej 35 mld 565,5 mln zł.. We wtorek po posiedzeniu rządu premier Donald Tusk poinformował, że w kasie państwa zabraknie w bieżącym roku około 24 miliardów złotych. Szczegóły nowelizacji poznamy w sierpniu, ale już teraz wiadomo, że konieczne będzie zwiększenie deficytu budżetowego. Szef rządu zapowiedział, że chce zwiększyć deficyt o 16 miliardów złotych. Brakujące Około 8 i pół miliarda będzie pochodziło z oszczędności w poszczególnych ministerstwach. Brak 24 mld zł w kasie państwowej jest przejawem zastoju w gospodarce i niskiego wzrostu PKB, co wyraża się w niskich przychodach podatkowych, niższych od planowanych Zdaniem Ministra Finansów Jacka Rostowskiego wpływ na nie miały czynniki zewnętrzne oraz zbyt zachowawcza polityka obniżania stóp procentowych.

Według ministra Rada Polityki Pieniężnej powinna była znacznie szybciej i dalej zmniejszać koszt kredytu. Aby zwiększyć deficyt rząd musi zmienić prawo. Obecne przepisy Ustawy o finansach publicznych stanowią, że w przypadku, gdy dług publiczny w relacji do PKB przekracza 50%, ale pozostaje poniżej 55%, to na kolejny rok Rada Ministrów uchwala projekt ustawy budżetowej, w którym relacja deficytu budżetu państwa do dochodów budżetu państwa nie może być wyższa niż relacja deficytu budżetu państwa do dochodów budżetu państwa z roku bieżącego wynikająca z ustawy budżetowej. Ten przepis zostanie zawieszony do końca przyszłego roku. Zmianie ulegnie także tzw. reguła wydatkowa, która obecnie przewiduje przewiduje, że wydatki zmienne i nowe wydatki sztywne nie mogą rosnąć w szybszym tempie niż inflacja plus 1 pkt proc. Rząd zdecydował się na przejście na nową regułę. Ma ona polegać na tym, że dokonuje się większych oszczędności wtedy, gdy gospodarka się szybko rozwija, a pozwala na mniejsze ciecia i nawet na zwiększenie deficytu w gorszych czasach. O ile sam fakt i sposób nowelizacji budżetu nie budzi większych kontrowersji, o tyle jego przyczyny już niekoniecznie są tak oczywiste, jak mówi Minister Finansów. Podobnie niewielu podziela optymizm Ministra, co do zbawiennego wpływu zwiększonego deficytu na gospodarkę. No bo niby z jakiego powodu. W stosunku do budżetu obecnego pieniędzy nie będzie więcej, lecz mniej. Chyba, że założymy, że rząd mógł przyjąć gorsze rozwiązania. Wątpliwości budzi także zawieszenie 50 % progu ostrożnościowego, a także skuteczność nowej, w szczegółach jeszcze nieznanej, tzw. stabilizującej reguły wydatkowej.

Gospodarka

Nadal brak jest pewności co do przyszłej koniunktury gospodarczej, głównie za sprawą Chin, gdzie spowolnienie przybiera trwały charakter, a władze zmuszone są skoncentrować się bardziej na przebudowie gospodarki niż na wzroście.

W czerwcu 2013 roku produkcja przemysłowa w USA wzrosła w relacji miesięcznej o 0,3%.. Dane są zbliżone do oczekiwań, gdyż rynek oczekiwał wzrostu produkcji o 0,2% m/m. W maju produkcja przemysłowa w USA nie zmieniła się wobec poziomu z kwietnia.

Opublikowane zostały także dane o sprzedaży detalicznej w USA. W relacji miesięcznej sprzedaż wzrosła o 0,4%. Rynek oczekiwał wzrostu o 0,8% m/m, po tym jak w maju sprzedaż wzrosła (po korekcie) o 0,5% m/m. Sprzedaż detaliczna z wyłączeniem sprzedaży samochodów nie zmieniła się w czerwcu wobec maja, kiedy to wzrosła o 0,3%. Opublikowane dane są słabsze od rynkowego konsensusu.

Inflacja konsumencka w USA wyniosła w czerwcu 1,8% wobec 1,4% r/r miesiąc wcześniej oraz prognozie na poziomie 1,7% r/r,. Natomiast inflacja bazowa CPI obniżyła się do 1,6% r/r z 1,7% r/r miesiąc wcześniej oraz prognozie na poziomie 1,6% r/r).

Indeks NY Empire State, opisujący kondycję gospodarczą w rejonie Nowego Jorku, nieoczekiwanie wzrósł w lipcu do 9,46 pkt. z 7,84 pkt. miesiąc wcześniej. To odczyt lepszy niż oczekiwano. Rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 5 pkt.

Indeks Fed z Filadelfii (Philadelphia Fed Index), obrazujący kondycję gospodarczą w amerykańskich stanach Pensylwania, New Jersey i Delawere, nieoczekiwanie wzrósł w lipcu do 19,8 pkt. z 12,5 pkt. w czerwcu. Wartość indeksu powyżej zera sygnalizuje rozwój sektora przetwórczego, co uważane jest za równoznaczne ze wzrostem gospodarczym. Spadek poniżej tego poziomu sygnalizuje spowolnienie.. Opublikowane dane mocno pozytywnie zaskoczyły. Ekonomiści ankietowani przez agencję Reutera prognozowali, że indeks znajdzie się na poziomie 7,8 pkt.

Opublikowany został także indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board, określający kierunek zmian gospodarczych w nadchodzącym okresie. W czerwcu wyniósł on 0% wobec 0,2% (po korekcie) w maju. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 0,3%.

W tygodniu zakończonym 13 lipca, liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła do 334 tys. z 358 tys. (po korekcie) w poprzednim tygodniu Dane są lepsze od oczekiwań. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 345 tys. W opisywanym tygodniu czterotygodniowa średnia wniosków o zasiłek ukształtowała się na poziomie 346 tys. wobec 351,25 tys. tydzień wcześniej.

W czerwcu liczba wydanych pozwoleń na budowę domów w USA spadła o 7,5% m/m do poziomu 911 tys.. W poprzednim miesiącu było to po korekcie 985 tys. W czerwcu spadła także liczba rozpoczętych budów. Była ona niższa o 9,9% m/m i ukształtowała się na poziomie 836 tys. Analitycy oczekiwali odczytu na poziomie 959 tys.

W lipcu indeks amerykańskiego rynku nieruchomości przygotowywany przez National Association of Home Builders (NAHB), który obrazuje nastrojów wśród firm budowlanych z USA, wzrósł do 57 pkt. z 51 pkt. (po korekcie z 52 pkt.) w czerwcu.. To najwyższy poziom tego indeksu od stycznia 2006 roku. Dane pozytywnie zaskoczyły. Rynek oczekiwał, że indeks pozostanie na poziomie 52 pkt. Indeks rynku nieruchomości wg NAHB przyjmuje wartości w przedziale 0-100. Odczyt na poziomie 50 oznacza, że pozytywnych ocen sytuacji na rynku nieruchomości było dokładnie tyle ile negatywnych. Odczyt powyżej 50 oznacza, że odpowiedzi pozytywnych było więcej.

W Niemczech indeks instytutu ZEW, który obrazuje nastroje wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych w odniesieniu do sytuacji gospodarczej, nieoczekiwanie spadł w lipcu do 36,3 pkt. z 38,5 pkt. miesiąc wcześniej.. Dane są nieco słabsze od oczekiwań. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 39,6 pkt. Publikowany przez instytut ZEW subindeks bieżącej sytuacji wzrósł w lipcu do 10,6 pkt. z 8,6 pkt. w czerwcu. Rynek oczekiwał jego wzrostu do 9 pkt.

W Polsce w czerwcu produkcja przemysłowa wzrosła o 3% w relacji rocznej, po tym jak miesiąc wcześniej jej dynamika wyniosła -1,8% r/r, poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). Rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 1,5% r/r . Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja przemysłowa ukształtowała się w czerwcu na poziomie o 4,5% wyższym niż przed rokiem. Miesiąc wcześniej był spadek o 1,5% r/r. Razem z raportem o produkcji GUS opublikował dane o cenach produkcji sprzedanej przemysłu (inflacja PPI) za ten sam miesiąc. Czerwiec był kolejnym miesiącem deflacji. Ceny spadły o 1,5% w relacji rocznej, wobec spadku o 2,5% miesiąc wcześniej i wobec oczekiwanego spadku na poziomie 1,8% r/r

W czerwcu 2013 roku wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce (inflacja CPI) wyniósł 0,2% r/r poinformował GUS. To najniższy poziom inflacji w Polsce początku przemian gospodarczych. Prognozowano odczyt na poziomie 0,3%. Przed miesiącem inflacja wynosiła 0,5% r/r.

Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, spadła w czerwcu do 11,6 To oznacza spadek o 13,4 % r/r oraz o 4,4 % w ujęciu miesięcznym. Według GUS od początku roku liczba rozpoczętych budów spadła o 26,9 %. i wyniosła ponad 59 tys. Z informacji GUS wynika, że w czerwcu oddano do użytku 10,7 mieszkań, co oznacza wzrost o 2,6 % r/r oraz o 4,3 % m/m. Od początku roku oddano 68,5 tys. mieszkań, czyli o 1 proc. więcej r/r.

W Chinach w II kwartale 2013 roku Produkt Krajowy Brutto (PKB) wyhamował do 7,5% z 7,7% w pierwszych trzech miesiącach roku i wobec 7,9% odnotowanych w ostatnim kwartale 2012 roku.   Dane okazały się zgodne z konsensusem rynkowaym. W całym I półroczu 2013 roku chińska gospodarka zanotowała wzrost na poziomie 7,6% r/r, czyli nieco powyżej oficjalnego rządowego celu na cały 2013 rok, który kształtuje się na poziomie 7,5% r/r, co bedzie oznaczało najwolniejsze tempo rozwoju gospodarczego od 23 lat. Razem z raportem o PKB zostały opublikowane również najnowsze dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. W czerwcu roczna dynamika produkcji spowolniła do 8,9% z 9,2% miesiąc wcześniej (prognoza: 9,1% r/r), natomiast sprzedaż przyspieszyła do 13,3% z 12,9% w maju (prognoza: 12,9% r/r).

Produkt Krajowy Brutto (PKB) Chin w relacji rocznej w latach 2003-2013 Źródło: Reuters
Aż o 24% w skali miesiąca wzrosła w Chinach liczba transakcji na rynku mieszkaniowym. To największy wzrost w tym roku i kolejny dowód na to, że działania tamtejszych władz zmierzające do schłodzenia koniunktury na rynku mieszkaniowym nie przynoszą efektów. Wartość transakcji wyniosła 624,4 mld juanów, czyli 102 mld USD. W ciągu pierwszych 6 miesięcy sprzedaż zwiększyła się o 46% w porównaniu z tym samym okresem 2012 r. i wyniosła 2,82 bln juanów. W I półroczu sprzedano mieszkania o łącznej powierzchni 460,9 mln m2, co oznaczało wzrost o 30% w ujęciu rocznym. Sprzedaż wszystkich obiektów nieruchomościowych wzrosła o 43%, do 3,34 bln juanów w I półroczu. Inwestycje w nieruchomości wzrosły natomiast o 17% w ujęciu rocznym w pierwszych 6 miesiącach tego roku. Ich wartość wyniosła w I półroczu 3,68 bln juanów. Nowe projekty, których budowę rozpoczęto, miały łączną powierzchnię 959 mln m2, co oznaczało wzrost o 3,8% w skali roku.

Akcje, waluty, surowce

Ubiegły tydzień przyniósł nowe szczyty na rynku akcji w USA. Pomógł w tym rozpoczęty sezon publikacji kwartalnych wyników finansowych, gdyż dotychczas większość firm opublikowała wyższe dane o zyskach i przychodach niż oczekiwano. Ostatecznie indeks S&P 500 na koniec tygodnia osiągnął 1692 pkt, wobec 1680 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,7 %). Gorsza jest sytuacja na innych rynkach, nawet tych, które poprzednio były równie mocne jak rynek amerykański. Niemiecki DAX na koniec tygodnia osiągnął 8332 pkt., wobec 8213 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,5 %). Krajowy rynek akcji nadal nie potrafi jasno określić kierunku ruchu. Indeks WIG 20 zakończył tydzień na poziomie 2313 pkt, wobec 2303 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,4 %). Indeks WIG-Plus, obejmujący notowania najmniejszych spółek, najbardziej wrażliwych na koniunkturę, na koniec ostatniego tygodnia uzyskał 848,1 pkt, wobec 850,0 pkt na koniec poprzedniego tygodnia. (spadek o 0,2 %).

W ostatnim tygodniu nastąpiło dalsze umocnienie euro wobec dolara. Zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,314 USD wobec 1,307 USD na koniec poprzedniego tygodnia.(wzrost o 0,5 %). Wraz ze wzrostami eurodolara umocniła się polska waluta W ostatni piątek kurs USD/PLN, wyniósł na zamknięciu 3,22 PLN wobec 3,28 PLN na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,9 %). Kurs EUR/PLN wyniósł 4,23 PLN wobec 4,29 PLN na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,4 %).

W ostatnim tygodniu rosnące poprzednio ceny surowców straciły impet. Ostatecznie w ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 108,4 USD za baryłkę, wobec 108,1 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,3%). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 6920 USD, wobec 6954 USD na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,5 %). W ostatnim tygodniu złoto konsolidowało w pobliżu 1300 USD za uncję. Ostatecznie cena złota w na zakończenie tygodnia wyniosła 1296 USD za uncję, wobec 1285 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,9 %). Cena srebra wyniosła na koniec tygodnia 19,5 USD za uncję, wobec 19,9 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,0 %).

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Projekt budżetu na 2016 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy budżetowej na rok 2016. W projekcie zaplanowano dochody budżetu państwa...
  2. Tydzień na rynkach: Porozumienie w sprawie budżetu Po nieudanym spotkaniu przywódców Unii Europejskiej w sprawie budżetu na lata 2014 – 2020 w...
  3. Tydzień na rynkach: Sklejanie budżetu Centrum Informacyjne Rządu podało, że rząd wstępnie przyjął projekt budżetu na 2013 r. Czytaj dalej...
  4. Tydzień na rynkach: Niespełnione nadzieje Pomimo deklaracji szefa Europejskiego Banku Centralnego z poprzedniego tygodnia, na posiedzeniu Rady Dyrektorów nie zostały...
  5. Tydzień na rynkach: Jesteśmy gotowi do ataku! Prezydent USA Barack Obama stwierdził podczas specjalnego wystąpienia w ostatnią sobotę, że „Stany Zjednoczone powinny...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *