Tydzień na rynkach: Nierozwiązany problem refinansowania długów krajów strefy euro

Rok 2011 uświadomił na czym polegają słabości światowej gospodarki. Jednak pełne konsekwencje tych słabości będziemy mogli poznać w 2012 r. i w latach następnych.


Wyższe koszty finansowania długów, ograniczenia w dostępie do kapitałów, osłabienie wydatków rządowych, to tylko niektóre z nich. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że konsekwencją tych zjawisk będzie przedłużająca się stagnacja gospodarcza, z bardzo wolnym, śladowym wzroście PKB dojrzałych gospodarek, przy podwyższonym bezrobociu i relatywnie niskiej inflacji. Taka sytuacja występuje, gdy rzeczywisty PKB jest niższy od potencjalnego, co wynika z niepełnego wykorzystania zasobów i mocy produkcyjnych danej gospodarki. Według raportu OECD taka sytuacja występuje w 33 spośród 44 krajów członkowskich OECD /z wyjątkiem Polski/, krajach strefy euro i w USA. To kolejny czynnik, który będzie miał wpływ na rozwiązywanie problemów zadłużenia części krajów strefy euro. Problem zadłużenia krajów strefy euro pozostanie bowiem kluczowym przynajmniej na najbliższe miesiące.

Łącznie w całym 2012 r. państwa strefy euro będą musiały pozyskać 865 mld euro, w tym w pierwszym kwartale 262 mld euro. Kluczowe znaczenie dla strefy euro może mieć sytuacja we Włoszech. W całym roku Włochy będą próbowały wyemitować obligacje o wartości 250 mld euro, z czego na pierwszy kwartał przypada 113 mld euro, nie licząc odsetek. Natomiast Hiszpania będzie potrzebować 90 mld euro, z czego 36 mld euro w I kwartale Jeśli inwestorzy odmówiliby zakupu obligacji tych krajów po rozsądnych cenach, obydwa kraje mogłyby mieć trudności z obsługą zobowiązań. To z kolei będzie zależało nie tylko od realizacji reform przez poszczególne kraje, ale także od efektów działań polityków strefy euro w zakresie wprowadzania w życie przyjętych instrumentów zwalczania kryzysu zadłużenia. Już w styczniu powinny zostać skonkretyzowane zamierzenia w zakresie wzmocnienia dyscypliny fiskalnej. Brak zadawalających efektów tych rozmów może skutkować wzrostem rentowności obligacji państw z obrzeża strefy euro. W dalszym ciągu nierozwiązana pozostaje sprawa zadłużenia Grecji, której nie udało się na przełomie roku zakończyć negocjacji w sprawie redukcji zadłużenia z prywatnymi inwestorami. W istniejącej sytuacji aktualna pozostaje perspektywa rozpadu strefy euro, której początkiem może być wypadnięcie ze strefy w bieżącym roku co najmniej jednego kraju. Postępuje także wyraźna erozja zaufania inwestorów do innego kraju UE – Węgier, z uwagi na charakter prowadzonej polityki przez rząd tego kraju o „śmieciowym„ już ratingu wiarygodności, co przekłada się na spadek zaufania do wszystkich krajów regionu. Po przyjęciu kontrowersyjnej ustawy ograniczającej niezależność banku centralnego Węgier, ponownie pojawiły się obawy o możliwość użycia rezerw walutowych w celu spłaty zadłużenia kraju. Obawy te mogą doprowadzić do dalszej deprecjacji forinta i osłabienia walut innych krajów regionu, w tym polskiego złotego.

Poprawa wskaźników wyprzedzających koniunktury

Dane za ostatni miesiąc przedstawiające z wyprzedzeniem stan gospodarki należy uznać za optymistyczne. PMI – wskaźnik menedżerów logistyki, liczony przez HSBC i Markit Economics, wyniósł dla przemysłu strefy euro w grudniu 2011 r. – 46,9 pkt., wobec 46,4 pkt. w listopadzie 2011 r. oraz przy oczekiwaniach ekonomistów na poziomie 46,9 pkt. Dane te już piaty miesiąc z rzędu utrzymują się jednak poniżej 50 pkt i nadal wskazują na recesję w przemyśle strefy euro. Nieco wyraźniej poprawił się wskaźnik PMI dla usług strefy euro do 48,8 pkt. w grudniu, wobec 47,3 pkt w listopadzie i oczekiwań na poziomie 48,3 pkt.

Wskaźnik PMI dla przemysłu Niemiec, największej gospodarki strefy euro, wzrósł do 48,4 pkt w grudniu, wobec 47,9 pkt w listopadzie i oczekiwaniach na poziomie 48,1 pkt. Wzrósł także wskaźnik PMI dla usług w Niemczech do 52,4 w grudniu, wobec 50,3 pkt w listopadzie, chociaż oczekiwania były jeszcze wyższe.

Pogorszyła się natomiast sytuacja w Polsce, gdzie wskaźnik PMI dla przemysłu drugi miesiąc z rzędu spadł poniżej 50 pkt, do 48,8 pkt. w grudniu, wobec 49,5 pkt w listopadzie. Główną przyczyną pogorszenia był spadek nowych zamówień i spadek zatrudnienia w firmach produkcyjnych. Należy zatem oczekiwać, że w kolejnych miesiącach dynamika produkcji będzie spadać.

Jednak największym zaskoczeniem był odczyt wskaźnika dla przemysłu Szwajcarii, który wzrósł w grudniu do 50,7 pkt, wobec 44,8 pkt w listopadzie oraz prognozie na poziomie 44,5 pkt. Można to odczytać jako poprawę w całej światowej gospodarce, gdyż Szwajcaria jest silnie uzależniona od rynków zagranicznych.

Zdają się to potwierdzać dane z innych części świata. Wskaźnik ISM dla przemysłu USA wzrósł do 53,2 pkt w grudniu, wobec 52,7 pkt w listopadzie i oczekiwaniach na poziomie 53,2 pkt. Nieco gorzej wypadł wskaźnik ISM dla usług, który wyniósł 52,6 pkt w grudniu, wobec 52,0 pkt w listopadzie i oczekiwaniach na poziomie 53 pkt.

Poprawił się także wskaźnik PMI dla chińskiego przemysłu. Wskaźnik ten liczony przez państwowy instytut statystyczny i federację logistyki wzrósł do 50,3 pkt w grudniu wobec 49,0 pkt w listopadzie. Poprawiły się także wskaźniki wyprzedzające koniunktury dla przemysłu w innych znaczących światowych gospodarkach, takich jak Australia, Brazylia, Indie, czy Wielka Brytania. Chociaż wskaźniki wyprzedzające koniunktury w większości przypadków są poniżej neutralnego poziomu 50 pkt, to odczyty z ostatniego miesiąca mogą sygnalizować spowolnienie spadku produkcji i usług.

Akcje, surowce, waluty

Pierwsze dni nowego roku przyniosły wzrost optymizmu na rynkach, po niezłych danych dotyczących indeksów PMI. Optymizm jednak szybko ustąpił niepewności, zwłaszcza co do rozwoju sytuacji w strefie euro, po niezbyt udanych emisjach obligacji z początku roku. Dobrze zachował się amerykański indeks S&P 500, któremu dodatkowo pomogły niezłe dane z amerykańskiego rynku pracy. S&P 500 zakończył pierwszy tydzień roku na poziomie 1278 pkt, wobec 1257 koniec grudnia 2011 r. /wzrost o 1,7 %). Jeszcze korzystniej wypadł niemiecki DAX, po dobrych odczytach dla niemieckiej gospodarki, który osiągnął 6058 pkt., wobec 5898 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,7 %). Znacznie gorzej zachował się WIG 20, który zakończył ostatni tydzień na poziomie 2157 pkt., wobec 2144 pkt. na koniec poprzedniego roku (wzrost o 0,6 %). Jego zachowaniu zaszkodziły perturbacje wokół Węgier.

W ubiegłym tygodniu kurs EUR w stosunku do USD kontynuował spadki, potwierdzając lepsze perspektywy amerykańskiej gospodarki. Eurodolar osiągnął pod koniec tygodnia kilkumiesięczny dołek notowań. Ostatecznie zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,27, wobec 1,30 na koniec poprzedniego roku (spadek o 2,3%). Podobna sytuacja miała miejsce na rynku złotego wobec euro, a zwłaszcza wobec dolara. W ostatni piątek roku kurs EUR/PLN wyniósł 4,49, wobec 4,46 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,7 %). Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,53, wobec 3,43 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,9 %). Znaczący wpływ na zachowanie złotego miały zawirowania wokół węgierskiego forinta.

W ostatnim tygodniu na rynku podstawowych surowców zanotowano zwyżki. W ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 113,2 USD za baryłkę, wobec 107,8 USD za baryłkę na koniec roku 2011 (wzrost o 5,1 %). Tak szybki wzrost cen ropy jest wynikiem gróźb płynących z Iranu dotyczących możliwości zablokowania cieśniny Ormuz, przez którą przepływa dziennie 15,5 mln baryłek ropy. Za miedź płacono 7587 USD za tonę, wobec 7413 USD za tonę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,3 %). Złoto kosztowało 1618 USD za uncję, wobec 1574 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,8 %, pomimo umacniającego się dolara amerykańskiego).


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Strefa euro w recesji, EBC obniża stopy Gospodarka strefy euro już od kilku lat stanowi najsłabsze ogniwo gospodarki światowej. Powodem jest nie...
  2. Tydzień na rynkach: Strefa euro ożywia się, ale Chiny zwalniają. Coraz więcej sygnałów wskazuje, że gospodarka krajów strefy euro najgorsze ma już za sobą. Według...
  3. Tydzień na rynkach: Hiszpania obniży deficyt o 40 mld euro Rząd Hiszpanii przyjął projekt budżetu na rok 2013, który przewiduje obniżenie deficytu o 40 mld...
  4. Tydzień na rynkach: Wracają obawy o strefę euro Restrukturyzacja zadłużenia Grecji i tanie pożyczki w kwocie około 1 bln euro brutto, udzielone przez...
  5. Tydzień na rynkach: stan zawieszenia Ustalenia ostatniego szczytu przywódców Unii Europejskiej zostały przyjęte z mieszanymi uczuciami. Dla jednych planowana umowa...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *