Tydzień na rynkach: Iran i ropa

Ministrowie finansów strefy euro zatwierdzili we wtorek rano w Brukseli drugi pakiet pomocy dla Grecji w wysokości 130 mld euro. Natomiast prywatni inwestorzy zgodzili się na straty na greckich obligacjach na poziomie 53,5% nominalnej ich wartości.


Odbędzie się to poprzez zamianę starych obligacji na nowe. Jednak straty prywatnych wierzycieli   będą większe i wyniosą około 74 %. Wynika to stąd, że  obejmowane przez nich nowe obligacje będą oprocentowane poniżej poziomu rynkowego. Choć Grecja uniknęła bankructwa to nie jest pewne czy będzie w stanie uzyskiwać wystarczające nadwyżki, by spłacać zredukowane długi.  Nie wiadomo na ile udzielona pomoc rozwiązuje  problemy Grecji, gdyż z oceną trzeba poczekać przynajmniej do wyników kwietniowych wyborów parlamentarnych w tym kraju, ale niewątpliwe odsuwa je na jakiś czas. Również sytuacja w Portugalii, drugim po Grecji najbardziej zagrożonym kraju,  na razie nie wygląda dramatycznie.  Międzynarodowa delegacja, która przeprowadza obecnie kontrolę w Lizbonie, prawdopodobnie pozytywnie oceni dotychczasowe starania Portugalii w walce z kryzysem.  Na pierwsze strony  wraca natomiast temat konfliktu wokół charakteru irańskiego programu nuklearnego i związanego z nim  problemu dostaw i cen ropy naftowej. Po  ubiegło tygodniowej, lekkiej odwilży nie ma już śladu. Na początku obecnego tygodnia Iran poinformował o zaprzestaniu dostaw ropy naftowej dla firm angielskich i francuskich. Zaskoczeniem była nie sama informacja, ale ograniczenie  zaprzestania dostaw tylko do dwóch krajów UE, które importują z Iranu niewielkie ilości surowca. Analitycy sugerują, że Iran ma trudności ze sprzedażą dodatkowych dostaw ropy do pozaeuropejskich odbiorców. Stąd też tak symboliczny charakter odpowiedzi na wprowadzone przez UE sankcje. Również zapowiedź Iranu o gotowości powrotu do rozmów w sprawie programu nuklearnego okazała się grą na zwłokę. Zakończone w poniedziałek rozmowy dotyczące irańskiego programu atomowego Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) określiła jako rozczarowujące W opublikowanym w środę raporcie MAEA poinformowała też, że strona irańska odmówiła jej ekspertom dostępu do zakładów nuklearnych na terenie bazy wojskowej w Parchin. Była to już druga tego rodzaju wizyta w ciągu miesiąca. Jej celem, podobnie jak pierwszej, było nakłonienie strony irańskiej do ustępstw oraz udowodnienie, że jej program atomowy nie służy celom militarnym. Zdaniem MAEA Iran znacznie zwiększył intensywność swych kontrowersyjnych prac związanych ze wzbogacaniem uranu a irański potencjał produkcji wysoko wzbogaconego uranu zwiększył się trzykrotnie. Według raportu MAEA Iran znacząco  zwiększył liczbę sprawnych wirówek do gazowej separacji izotopów uranu w swym podziemnym ośrodku nuklearnym Fordo i wyprodukował ponad 100 kilogramów uranu o podwyższonym stopniu wzbogacenia. Jest to mniej niż połowa takiej jego ilości, jaka wystarcza do zbudowania bojowego ładunku atomowego. O powadze sytuacji świadczą słowa prezydenta Izraela Szimona Peresa, który czyniąc aluzję do ewentualnego ataku wojskowego na irańskie  instalacje, zapewnił, że jego kraj mówi „z całą powagą”, kiedy ostrzega, że „wszystkie opcje są brane pod uwagę”, jeśli chodzi o zastopowanie irańskiego programu nuklearnego. Problemy związane z irańskim programem nuklearnym i nakładanymi na Teheran sankcjami ekonomicznymi, są od dłuższego czasu przyczyną wzrostu cen na rynku ropy naftowej. Skuteczność amerykańskich represji ekonomicznych jest coraz wyższa i rośnie liczba odbiorców irańskiej ropy, którzy rezygnują, lub planują w niedalekiej przyszłości zrezygnować z tego źródła zaopatrzenia w surowiec. Szukają oni alternatywnych dostawców, co przekłada się presję na wzrost cen na rynku naftowym.  Eskalacja konfliktu wokół Iranu i ewentualne próby zablokowania przez Iran  dostaw ropy poprzez cieśninę Ormuz, może spowodować skokowy wzrost cen ropy, co będzie skutkować pogłębieniem spowolnienia gospodarczego  na świecie.

Gospodarka

Po raz kolejny niezłe dane napłynęły z USA. Indeks Uniwersytetu Michigan, informujący o nastrojach konsumentów, wyniósł 75,3 pkt, wobec 75 pkt miesiąc wcześniej oraz  72,7 pkt oczekiwanych przez analityków. Ostatni wynik  oznacza   szósty kolejny miesiąc wzrostu tego wskaźnika.  Dość dobre informacja pojawiły się także  z rynku nieruchomości i rynku pracy . Departament Handlu poinformował, że sprzedaż nowych domów w styczniu wyniosła 321 tys., co było poziomem zbliżonym do odczytu z grudnia (324 tys.) i jednocześnie lepszym niż oczekiwane 315 tys. Natomiast liczba nowych wniosków o zasiłki wyniosła 351 tys. i pozostała na poziomie identycznym jak tydzień wcześniej. Był to wynik nieznacznie lepszy od prognoz na poziomie 354 tys.  i oznacz  kolejny tydzień kontynuacji korzystnego trendu.

Gorzej sytuacja wygląda w Europie. Komisja Europejska w przedstawionym raporcie obniżyła swoje prognozy gospodarcze. Jeszcze w listopadzie prognozowała  wzrost PKB w UE o 0,6 %, a w strefie euro o 0,5 %. Dziś przewiduje, że UE pogrąży się w stagnacji, a strefa euro w płytkiej recesji (- 0,3 %). Recesja nie grozi największym gospodarkom UE tj. Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Wśród krajów UE – zdaniem KE – najszybciej będzie rozwijała się gospodarka Polski na poziomie 2,5 %. Najgorsza sytuacja będzie na południu Europy. Gospodarka Grecji zmniejszy  się o 4,4 %,  Portugalii o  3,3 %, a Włoch i Hiszpanii o ok. 1%. Zdaniem autorów raportu przedstawione prognozy opierają się na założeniu, że na szczeblu UE i państw członkowskich będzie prowadzona taka polityka, która pozwoli zażegnać obecny kryzys fiskalny. Niejednoznaczne  dane ze strefy euro dotyczą wskaźników  aktywności gospodarczej. Po dobrych danych w styczniu, w lutym wskaźniki wyprzedzające koniunktury rozczarowały. Przewidywane pogorszenie koniunktury gospodarczej dotknie nie tylko całego eurolandu, ale także Niemiec – największej gospodarki Europy. Według wstępnych wyliczeń  indeks PMI composite w strefie euro, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w lutym 2012 r. 49,7 pkt wobec 50,4 pkt w styczniu  oraz  przy prognozie na poziomie 50,5 pkt. Z dwóch wskaźników lepiej wypadł indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym strefy euro,  który wzrósł w lutym  do 49,0 pkt wobec 48,8 pkt na koniec stycznia. Gorzej natomiast wypadł indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze usług strefy euro, który spadł w lutym do 49,4 pkt wobec 50,4 pkt w styczniu. Pogorszyła się sytuacja w Niemczech.  Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Niemiec,  spadł  w lutym do 50,1 pkt wobec 51,0 pkt na koniec stycznia. Natomiast indeks PMI określający koniunkturę w sektorze usług Niemiec, spadł  w lutym do 52,6 pkt wobec 53,7 pkt na koniec stycznia. Nadal jednak oba indeksy utrzymały się powyżej 50 pkt. Ten niezbyt niekorzystny obraz zatarły dane dotyczące  niemieckiego indeksu Ifo. W lutym, ten obrazujący nastroje indeks klimatu gospodarczego, wzrósł do 109,6 pkt z 108,3 pkt miesiąc wcześniej. To najwyższy odczyt od lipca 2011 roku i czwarty kolejny miesiąc jego zwyżki, zwłaszcza że oczekiwania kształtowały się na poziomie 108,8 pkt.

W Polsce styczniowa sprzedaż detaliczna  zaskoczyła pozytywnie. Wzrosła o 14,3% w skali roku i była większa niż oczekiwali analitycy. Natomiast po uwzględnieniu zmian cen w gospodarce wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł 9,9%, najwięcej od wiosny 2011 r.  Analitycy uważają jednak, że wzrost sprzedaży jest w dużej mierze  efektem niskiej bazy z poprzedniego roku. Natomiast stopa bezrobocia w Polsce była zgodna z oczekiwaniami i ukształtowała się na poziomie 13,2% wobec 12,5% miesiąc wcześniej. Uważa się, że wzrost mieści się w zakresie sezonowych zmian na rynku pracy.

Nie najgorzej rysuje się sytuacja w Chinach. Wskaźnik PMI dla chińskiego przemysłu, liczony przez bank HSBC i firmę Markit, wzrósł według wstępnych danych z 48,8 pkt w styczniu do 49,7 pkt w lutym. Choć wysokość wskaźnika wciąż wskazuje na dekoniunkturę w przemyśle, to znalazł się on najwyżej od czterech miesięcy.

Akcje, surowce i waluty

Rynki akcji chłodno przyjęły uzgodniony w nocy z poniedziałku na wtorek kolejny pakiet pomocy dla Grecji. Humorów inwestorom nie poprawiły wskaźniki wyprzedzające koniunktury w strefie euro. Niezłe dane z USA i wskaźnik Info z Niemiec wystarczyły na podtrzymanie nadziei na dalsze zwyżki. Ostatecznie  S&P500 zakończył ostatni   tydzień  na poziomie 1366 pkt, wobec 1361 pkt na  koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,4 %) .  Niemiecki DAX osiągnął 6864 pkt., wobec 6848 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,2 %).  WIG20  zakończył   ostatni tydzień na poziomie 2312 pkt., wobec 2360 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek   o 2,0 %). Na rynku eurodolara nastąpiło przełamanie. Ostatecznie zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia  wypadło na poziomie 1,35, wobec  1,31  na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 3,0 %). W ostatnim tygodniu nastąpiło dalsze umocnienie  złotego, zwłaszcza wobec dolara amerykańskiego. W ostatni piątek  kurs EUR/PLN wyniósł 4,17, wobec 4,19 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,5 %). Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,10, wobec 3,19 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,8 %).

Na rynku podstawowych surowców obserwowano wzrosty notowań cen. Notowania ropy na giełdzie w Londynie w mijającym tygodniu zbliżyły się do rekordowych poziomów z kwietnia 2011 r. W  ostatni piątek  w Londynie  ropa Brent kosztowała 124,7 USD za baryłkę, wobec  119,3 USD za baryłkę  na koniec  poprzedniego tygodnia (wzrost o 4,5 %). Za miedź płacono 8440 USD za tonę, wobec 8370 USD za tonę  na koniec  poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,8  %).  W ostatni piątek złoto  kosztowało  1778 USD za uncję, wobec 1723 USD za uncję na koniec  poprzedniego tygodnia  (wzrost o 3,2 %).


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: stan zawieszenia Ustalenia ostatniego szczytu przywódców Unii Europejskiej zostały przyjęte z mieszanymi uczuciami. Dla jednych planowana umowa...
  2. Tydzień na rynkach: Politycy wykonali plan minimum W czwartek nad ranem zakończył się szczyt przywódców strefy euro, na którym przyjęto rozwiązania niezbędne...
  3. Tydzień na rynkach: Unia Europejska wprowadza embargo Unia Europejska wprowadziła sankcje wobec Iranu w formie zakazu importu ropy. W ubiegłym roku kraje...
  4. Tydzień na rynkach: Nierozwiązany problem refinansowania długów krajów strefy euro Rok 2011 uświadomił na czym polegają słabości światowej gospodarki. Jednak pełne konsekwencje tych słabości będziemy...
  5. Tydzień na rynkach: Jakie spowolnienie, takie ożywienie? Dyżurnym tematem przez ostatnich kilkanaście miesięcy była sprawa kryzysu zadłużenia w strefie euro i jego...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *