Tydzień na rynkach: Prognoza gospodarcza OECD

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w opublikowanym raporcie o przyszłości ekonomicznej świata (Economic Outlook) przewiduje, że tempo globalnego wzrostu gospodarczego w przyszłym roku przyspieszy. Tempo tego przyspieszenia będzie zróżnicowane, a USA i Japonia nadal będą wyprzedzały pod tym względem strefę euro. Zróżnicowanie warunki walutowe i finansowe w największych gospodarkach powodują odmienność rozwoju sytuacji między poszczególnymi regionami, ale każdą drogę rozwoju charakteryzuje właściwy dla niej poziom ryzyka. Amerykańska Rezerwa Federalna co miesiąc skupuje obligacje za 85 mld USD. Z kolei Bank Japonii realizuje bezprecedensowy program stymulacyjny. Natomiast Europejski Bank Centralny obniżył stopę procentową do rekordowego niskiego poziomu, ale może zrobić znacznie więcej poprzez „niekonwencjonalne” środki. Kluczowe znaczenie dla zwiększenia wydatków przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, które pozostają poniżej średniej, ma odbudowa zaufania w obszarach związanych z podstawowymi filarami polityki: pieniężnej, fiskalnej, finansowej, strukturalnej i instytucjonalnej. Jeżeli te zamierzenia będą realizowane z powodzeniem, to OECD przewiduje, że łączny wzrost gospodarczy w 34 krajach OECD przyspieszy w przyszłym roku do 2,3 %, wobec prognozowanych 1,2 % w tym roku. Produkt krajowy brutto USA w tym roku ma wzrosnąć o 1,9 %, a w przyszłym o 2,8 %. W Japonii wzrost PKB możę wynieść odpowiednio 1,6 i 1,4 %. Gospodarka strefy euro w tym roku skurczy się o 0,6 %, ale w przyszłym wzrośnie o 1,1 %. Dla Polski prognoza jest umiarkowana, a nasza gospodarka ma wzrosnąć o 0,9 procent w tym roku i i o 2,2 procent w przyszłym. Chiny, które nie są członkiem OECD w tym roku mają uzyskać 7,8 % wzrostu PKB, a przyszłym 8,4 %. Zdaniem OECD największym wyzwaniem dla strefy euro jest rosnące bezrobocie, natomiast dla Stanów Zjednoczonych najtrudniejsza ma być decyzja, kiedy zacząć ograniczać program stymulacyjny.

O tym jak w praktyce może wyglądać odbudowa zaufania przedsiębiorców pokazuje przykład Stanów Zjednoczonych. Według Euler Hermes, światowego lidera w dziedzinie ubezpieczeń należności oraz zobowiązań, gwarancji i windykacji, Stany Zjednoczone posiadają już potencjał długoterminowego ożywienia w zakresie produkcji przemysłowej. Amerykański przemysł, który dotkliwie ucierpiał w ciągu ostatnich dziesięciu lat na skutek przenoszenia produkcji do państw o niższych kosztach pracy, obecnie odradza się. Ma bowiem miejsce proces odwrotny, w ramach którego coraz więcej miejsc pracy przenoszonych jest z powrotem do USA. Do powrotu produkcji na teren USA przyczynia się szereg czynników:
– wydajność pracy w USA wzrastała znacznie szybciej niż w innych krajach uprzemysłowionych, co doprowadziło do tego, że koszty pracy w USA są na jednym z najniższych poziomów wśród państw rozwiniętych,
– koszty energii są niskie z uwagi na boom gazu łupkowego.
– wysokokwalifikowani pracownicy amerykańscy są w stanie produkować towary z większą wartością dodaną i w sposób bardziej niezawodny,
– bardzo niski jest koszt pozyskania kapitału, biorąc pod uwagę niezwykle akomodacyjną politykę monetarną Banku Rezerwy Federalnej,
– koszty takie jak transport, magazynowanie i opóźnienie produkcji są niższe w USA, co przyczynia się do większej atrakcyjności produkcji,
– słaby dolar wspiera konkurencyjność amerykańskiego eksportu na większości rynków eksportowych – pomiędzy końcem 2009 a sierpniem 2012, wolumen eksportu amerykańskiego wzrósł o 45%,
– sytuacja na rynku mieszkaniowym wraca do normy,
– ilość bankructw w sektorze wytwórczym, która spadła znacząco od 2009, a w 2013 ma spaść według prognoz o kolejne 6%.

Gospodarka

W I kwartale amerykański Produkt Krajowy Brutto (PKB) w ujęciu zannualizowanym wzrósł o 2,4% wobec wzrostu o 0,4% w ostatnim kwartale 2012 roku, wynika z opublikowanych zrewidowanych szacunków przez Departament Handlu USA. Mediana prognozy ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 2,5%. Taki sam był też wstępny odczyt tych danych opublikowany pod koniec kwietnia br.

W maju indeks Chicago PMI, obrazujący aktywność sektora przemysłowego w okolicach Chicago, nieoczekiwanie wzrósł do 58,7 pkt. z 49 pkt. miesiąc wcześniej. Majowy odczyt jest najwyższy od marca 2012 roku. Tymczasem jeszcze w kwietniu znajdował się on na najniższym poziomie od września 2009 roku. Ważne jest też to, że Chicago PMI wrócił powyżej granicznego poziomu 50 pkt., jaki oddziela rozwój od recesji. Dane bardzo mocno zaskoczyły. Mediana prognoz ekonomistów i analityków ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 50 pkt.

W maju indeks nastroju Uniwersytetu Michigan wzrósł do 84,5 pkt. z 76,4 pkt. miesiąc wcześniej. To najlepszy wynik od lipca 2007 roku. Majowy wzrost indeksu pozytywnie zaskoczył., gdyż rynkowy konsensus zakładał wzrost do 83,7 pkt.

Indeks zaufania amerykańskich konsumentów, publikowany przez Conference Board, wzrósł w maju do 76,2 pkt. z 69 pkt (po korekcie w górę) miesiąc wcześniej. To najwyższy odczyt od lutego 2008 roku. Dane pozytywnie zaskoczyły. Mediana prognoz analityków ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 71 pkt.

Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA wzrosła o 10 tys. wobec poprzedniego tygodnia i wyniosła 354 tys. .Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 340 tys. wobec 344 tys. tydzień wcześniej, po korekcie.

W marcu 2013 roku indeks S&P/Case-Shiller dla 20 największych amerykańskich metropolii, obrazujący zmiany cen nieruchomości w tych metropoliach, wzrósł o 10,9% r/r. To najwyższa dynamika od kwietnia 2006 roku. Rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 10,2% r/r.

Stopa bezrobocia w strefie euro wyniosła 12,2% w kwietniu br. wobec 12,1% w poprzednim miesiącu. Konsensus rynkowy wynosił 12,2%. W całej Unii Europejskiej (UE) wskaźnik ten wyniósł w kwietniu 2013 r. 11,0%, bez zmian wobec poprzedniego miesiąca.

Akcje, waluty, surowce

Paradoksalnie poprawa danych makro w USA przełożyła się na spadki indeksów na Wall Street, gdyż uważa się, iż zwiększa to prawdopodobieństwo wygaszania luźnej polityki pieniężnej przez Fed. Ostatecznie indeks S&P 500 na koniec tygodnia wyniósł 1631 pkt, wobec 1650 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,2 %). Natomiast niemiecki DAX na koniec tygodnia osiągnął 8349 pkt., wobec 8305 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,5 %). W ostatnim tygodniu warszawska giełda wyróżniła się zaskakująco pozytywnie na tle innych parkietów. Ostatecznie indeks WIG 20, po silnych wzrostach i przy wysokich obrotach, zakończył tydzień na poziomie 2485 pkt, wobec 2385 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 4,2 %). Indeks WIG-Plus, obejmujący notowania najmniejszych spółek, najbardziej wrażliwych na koniunkturę na koniec ostatniego tygodnia uzyskał 841,7 pkt, wobec 820,1 pkt na koniec poprzedniego tygodnia. (wzrost o 2,6 %).

W ubiegłym tygodniu kurs euro kontynuował odrabianie strat zanotowanych poprzednio. Zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,30 USD wobec 1,293 USD na koniec poprzedniego tygodnia.(wzrost o 0,6 %). Spadki cen polskich obligacji spowodowały, że w ostatnim tygodniu złoty mocno stracił w relacji do innych walut. W ostatni piątek kurs USD/PLN, wyniósł na zamknięciu 3,29 wobec 3,25 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,2 %). Kurs EUR/PLN wyniósł 4,27 PLN wobec 4,20 PLN na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,7 %).

W ubiegłym tygodniu na rynkach surowcowych nadal dominowały spadki. Było to szczególnie widoczne na rynku ropy. Ostatecznie w ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 100,2 USD za baryłkę, wobec 102,6 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,3 %). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 7283 USD, wobec 7291 USD na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,1 %). Na rynku metali szlachetnych po korekcie rynek powrócił pod koniec tygodnia do spadków. Cena złota w na zakończenie tygodnia wyniosła 1388 USD za uncję, wobec 1397 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,1 %). Cena srebra wyniosła na koniec tygodnia 22,3 USD za uncję, wobec 22.4 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,4 %).

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Niespełnione nadzieje Pomimo deklaracji szefa Europejskiego Banku Centralnego z poprzedniego tygodnia, na posiedzeniu Rady Dyrektorów nie zostały...
  2. Tydzień na rynkach: Jesteśmy gotowi do ataku! Prezydent USA Barack Obama stwierdził podczas specjalnego wystąpienia w ostatnią sobotę, że „Stany Zjednoczone powinny...
  3. Tydzień na rynkach: Ożywienie dotarło do Polski Oczekiwane ożywienie polskiej gospodarki staje się faktem. Opublikowany w minionym tygodniu wskaźnik HSBC PMI dla...
  4. Tydzień na rynkach: Porozumienie w sprawie budżetu Po nieudanym spotkaniu przywódców Unii Europejskiej w sprawie budżetu na lata 2014 – 2020 w...
  5. Tydzień na rynkach: Fed ustawił rynki Najważniejszym wydarzeniem w ostatnim tygodniu było posiedzenie amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), organu decyzyjnego Rezerwy...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *