Tydzień na rynkach: Sezon wyników rozpoczęty

W USA rozpoczął się okres publikacji wyników spółek giełdowych za II kwartał, które zdaniem analityków będą najsłabsze od czterech lat. Zgodnie z prognozami zyski netto w przeliczeniu na akcję spółek z indeksu S&P500 spadły w ostatnim kwartale o 1,8 % licząc rok do roku. Jeszcze w I kwartale bieżącego roku zyski wzrosły o 6,2 %. Jednak kolejne miesiące przyniosły osłabienie koniunktury w amerykańskiej gospodarce, a kryzys w strefie euro nasilił się. Może to być zatem pierwszy od bardzo dawna kwartał, w którym dojdzie do regresu zysków. Sezon publikacji raportów kwartalnych w USA tradycyjnie otworzył aluminiowy gigant Alcoa, który zanotował znaczący spadek wyników, ale nieco mniejszy od przewidywań analityków. Zysk na akcję wyniósł 6 centów wobec prognozowanych przez analityków 5 centów oraz 10 centów uzyskanych rok wcześniej. Mocno spadły też przychody ze sprzedaży, choć również ostatecznie okazały się nieco wyższe od szacowanych przez analityków. W perspektywie III kwartału spółka zwraca uwagę na osłabienie koniunktury w Chinach i Rosji, niepewność na europejskich rynkach oraz niekorzystne zjawiska w branży budowlanej na świecie. Widać zatem wyraźnie wpływ na kondycję firmy globalnego spowolnienia koniunktury. Ponad 4 % spadek kursu Alcoa w reakcji na opublikowane po zakończeniu poniedziałkowej sesji wyniki finansowe za II kwartał i regres notowań na całym amerykańskim parkiecie to wyraźne sygnały, że inwestorzy giełdowi są mocno zaniepokojeni perspektywami przedsiębiorstw w warunkach nasilającego się spowolnienia gospodarczego. Pod koniec ostatniego tygodnia poznaliśmy także wyniki opublikowane przez dwa pierwsze banki. Jeden z największych banków w USA JPMorgan Chase zanotował w II kw. 2012 r. zysk na akcję w wysokości 1,21 USD i przychód 22,9 mld USD. To wynik lepszy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się zysku 82 centów na akcję i przychodu 22,09 mld USD. Jednak w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku oznacza to spadek zysku na akcje o 4,7 % i spadek przychodów o 19,5 %. Trzeba przy tym pamiętać, że JPMorgan Chase poniósł dwukrotnie większe niż początkowo podawano straty na swych ryzykownych operacjach finansowych. Bank ujawnił, że stracił 4,4 mld USD, chociaż straty mogą ostatecznie zamknąć się sumą 5,8 mld USD. Jeszcze na początku maja bank informował, że poniósł ponad 2 mld USD strat, ale jednocześnie ostrzegał, że suma ta może wzrosnąć. Z kolei Wells Fargo zanotował w II kw. 2012 r. zysk netto 82 centy na akcję. Analitycy spodziewali się zysku netto na poziomie 81 centów na akcję. Przychody banku w II kwartale wyniosły 21,3 mld USD. Tutaj analitycy spodziewali się wyniku 21,28 mld USD. Zysk netto na akcję był wyższy o 17 % niż przed rokiem w tym samym okresie, a przychody o 4,5 %. Co ciekawe, spośród największych banków amerykańskich, w ostatnich miesiącach analitycy sukcesywnie obniżali prognozy na II kwartał dla wszystkich z wyjątkiem Wells Fargo, gdzie prognozy były ciągle podnoszone.

Wyniki pierwszych spółek pokazują, że inwestorzy mogą mieć trudności przy interpretowaniu wyników amerykańskich firm. Czy cieszyć się z przekraczania prognoz, czy martwić słabszymi rezultatami niż rok wcześniej? A może uznać, że osiągnięcia II kwartału to już historia i skupić się jedynie na prognozach na II połowę roku? Z jednej strony zyski nieco lepsze od mocno obcinanych przez ostatnie tygodnie prognoz, mogą nie być wystarczającym impulsem do powstrzymania podaży, jeśli osiągnięcia firm będą wyraźnie słabsze niż rok wcześniej i nie będzie temu towarzyszyć przedstawianie lepszych perspektyw na II połowę tego roku. Z drugiej strony wyniki spółek, które pierwsze opublikowały swoje wyniki, są lepsze od prognoz analityków. Może to oznaczać, że prognozy są zbyt pesymistyczne, co zdarzyło się choćby w poprzednim kwartale. Zatem nie musi to oznaczać dekoniunktury na rynku akcji w USA. Zwłaszcza, że zgodnie z dotychczasowymi prognozami dynamika zysków spółek z S&P500 w całym 2012 r. ma wynieść 7,2 %., a bieżący wskaźnik cena do zysku dla tego indeksu jest dziś o 16 % poniżej długoterminowej średniej. Dylematy inwestorów są widoczne na rynku, który ma poważne wątpliwości, jaki obrać kierunek

Gospodarka

W ubiegłym tygodniu najbardziej oczekiwane były dane gospodarcze z Chin. Okazało się, że w drugim kwartale wzrost gospodarczy w Chinach wyniósł 7,6% r/r i był nieco niższy niż oczekiwał rynek (7,7%) oraz wyraźnie niższy niż w pierwszym kwartale tego roku (8,1 %). To najsłabszy wzrost PKB w Chinach od trzech lat. Dane zostały jednak przyjęte z ulgą, gdyż dominowała obawa, iż odczyt może być jeszcze gorszy, szczególnie po tym, jak Bank Chin obniżył w ubiegłym tygodniu po raz kolejny stopy procentowe. Wzrost produkcji przemysłowej wyniósł 13,7 % wobec 13,8 % miesiąc wcześniej i 13,5 % zapowiadanych przez ekonomistów. Natomiast sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 9,5 % w skali roku, wobec 9,6 % miesiąc wcześniej i prognoz ekonomistów na poziomie 9,8 %. Zaskakująco pozytywne zachowanie rynków po opublikowaniu danych wskazują na wzrost oczekiwań na bardziej agresywne rozluźnianie polityki w tym kraju. Jednym z przeciwwskazań dla takich działań jest rynek nieruchomości, gdzie systematycznie rosną inwestycję, przy stopniowo malejącym popycie.

W USA indeks nastroju Uniwersytetu Michigan spadł w lipcu do 72 pkt. z 73,2 pkt. miesiąc wcześniej, wynika z opublikowanych wstępnych szacunków. Dane okazały się gorsze od prognoz. Rynek oczekiwał wzrostu tego wskaźnika do poziomu 73,5 pkt. W zakończonym tygodniu liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła do 350 tys. z 376 tys. (po korekcie z 374 tys.) w poprzednim tygodniu, poinformował Departament Pracy. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera znajdowała się na poziomie 370 tys.

W maju produkcja przemysłowa w strefie euro, po uwzględnieniu czynników sezonowych, wzrosła o 0,6% m/m, poinformował Eurostat. Dane okazały się znacząco lepsze od prognoz. Rynek oczekiwał spadku o 0,2% m/m, po tym jak w kwietniu produkcja (po korekcie) spadła o 1,1% w relacji miesięcznej. W relacji rocznej dynamika produkcji przemysłowej w strefie euro w maju spadła o 2,8%, wobec spadku o 2,4% r/r (po korekcie) miesiąc wcześniej. Rynkowy konsensus kształtował się na poziomie -3% r/r.

W Polsce, w czerwcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (inflacja CPI) wzrósł do 4,3% r/r z 3,6% r/r, poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). Mediana prognozy ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 4,1% r/r.

Akcje, waluty i surowce

W ostatnim tygodniu na rynkach akcji dominowały spadki. Dopiero piątkowe sesje przyniosły silne odreagowanie, mimo słabych danych z Chin. Amerykański indeks akcji S&P 500 ostatni tydzień zakończył na poziomie 1356 pkt, wobec 1356 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,0 %). Niemiecki DAX osiągnął 6557 pkt., wobec 6410 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,3 %). Polski WIG20 ostatni tydzień zakończył na poziomie 2191 pkt., wobec 2273 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 3,6 %). Spadek indeksu był głównie efektem obniżenia ceny KGHM o wartość dywidendy.

W ubiegłym tygodniu utrzymała się słabość euro wobec dolara. Ostatecznie zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,22, wobec 1,23 na koniec poprzedniego tygodnia.( spadek o 0,8 %). Złoty poprawił swoje notowania wobec podstawowych walut. W ostatni piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,20 wobec 4,24 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,9 %) Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,43 wobec 3,45 na koniec poprzedniego tygodnia.(spadek o 0,6 %).

Poprawa nastrojów pod koniec tygodnia nie ominęła rynków surowcowych.. W ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 102,2 USD za baryłkę, wobec 97,9 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 4,4 %). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 7690 USD, wobec 7600 USD na koniec poprzedniego tygodnia ( wzrost o 1,2 %). Złoto w ostatni piątek kosztowało 1596 USD za uncję, wobec 1587 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,6 %).

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Stopniowa poprawa wyników spółek giełdowych Od dwóch kwartałów widać stopniową poprawę wyników finansowych giełdowych firm. Jest to efekt poprawiającej się...
  2. Tydzień na rynkach: Rynki czekają na Fed Negocjatorzy Izby Reprezentantów i Senatu USA osiągnęli w ubiegłym tygodniu porozumienie w sprawie ustawy budżetowej,...
  3. Tydzień na rynkach: Rynki wschodzące nadal w odwrocie. Zła passa krajów rozwijających się trwa nadal. Już wiosną ubiegłego roku, gdy Fed wspomniał o...
  4. Tydzień na rynkach: Polityka i ekonomia straszą rynki Rosyjsko-ukraiński konflikt nie słabnie, a rozmowy pomiędzy USA i UE a Rosją na razie nie...
  5. Tydzień na rynkach: Niespełnione nadzieje Pomimo deklaracji szefa Europejskiego Banku Centralnego z poprzedniego tygodnia, na posiedzeniu Rady Dyrektorów nie zostały...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *