Tydzień na rynkach: Wracają obawy o strefę euro

Restrukturyzacja zadłużenia Grecji i tanie pożyczki w kwocie około 1 bln euro brutto, udzielone przez Europejski Bank Centralny bankom europejskim na pewien czas uspokoiły emocje nagromadzone wokół krajów strefy euro. Jednak gorsze ostatnio od oczekiwanych dane makroekonomiczne oraz kłopoty budżetowe Hiszpanii spowodowały, że dobre nastroje szybko ustąpiły miejsca obawom, które na początek przełożyły się na słaby popyt i wzrost rentowności obligacji Włoch, a zwłaszcza Hiszpanii oraz silne umocnienie franka szwajcarskiego. Przypomniano sobie także, że zbliża się termin wyborów prezydenckich we Francji oraz parlamentarnych w Grecji. Ewentualna porażka prezydenta Sarkozy i spełnienie przedwyborczych obietnic jego rywala Hollande, mogłyby spowodować konieczność powrotu do rozmów dotyczących paktu fiskalnego i programów pomocowych. Z kolei możliwe kłopoty Grecji ze sformułowaniem większości parlamentarnej, akceptującej wyrzeczenia, które warunkowały udzielenie Grekom drugiego pakietu pomocy, może oznaczać zakwestionowanie przyjętych wcześniej uzgodnień. W konsekwencji może to spowodować konieczność opuszczenia przez Grecję strefy euro oraz ewentualne dalsze reperkusje takiego kroku, nie wyłączając możliwości rozpadu strefy euro. Mimo deklaracji polityków o determinacji w utrzymaniu wspólnej waluty, pojawiają się głosy, że jej los jest przesądzony. Ich zdaniem do rozstrzygnięcia pozostaje jedynie kwestia czasu i sposobu rozpadu strefy euro. Stefan Kawalec i Ernest Pytlarczyk wskazują, że głównym problemem, z którym nie mogą sobie poradzić zadłużone kraje strefy, jest utrata konkurencyjności ich gospodarek.

Brak własnej waluty powoduje, że przywracanie tej konkurencyjności może odbywać się poprzez tzw. wewnętrzną dewaluację, przy pomocy narzędzi fiskalnych, w tym cięć płac i świadczeń socjalnych. To prowadzi z kolei do wzrostu bezrobocia, mniejszych wpływów z podatków, a w konsekwencji do zaostrzenia kryzysu zadłużeniowego. Ponadto utrata konkurencyjności krajów grozi ich degradacją gospodarczą, społeczną i cywilizacyjną. Stąd już niedaleka droga do niekontrolowanego wybuchu i chaotycznego rozpadu strefy euro. Wskazani wyżej autorzy uważają, że rozwiązaniem jest kontrolowana dekompozycja strefy euro i nowy europejski ład monetarny oparty na walutach narodowych lub walutach homogenicznych gospodarek krajowych. Problem w tym, że ich zdaniem podział strefy euro poprzez wyjście z niej krajów mniej konkurencyjnych groziłoby wybuchem paniki i załamaniem systemu bankowego tych krajów. Dlatego proponują odwrotną kolejność, czyli wychodzenie ze strefy euro krajów najbardziej konkurencyjnych. Jest to jedynie jedna z wielu propozycji, jakie pojawiły się w ostatnim czasie w sprawie uporządkowanego rozpadu strefy euro. Głośnym echem odbił się konkurs dotyczący tego tematu o Nagrodę Ekonomiczną Wolfsona. Hubert Kozieł zaprezentował w Parkiecie podstawowe założenia opracowań przyjęte przez sześciu finalistów konkursu. To co jest wspólne dla tych opracowań, to fakt, że rozmontowanie unii walutowej może być jedynym rozsądnym wyjściem z kryzysu zadłużeniowego strefy euro oraz, że istnieje możliwość znacznego ograniczenia ekonomicznego bólu jaki będzie wiązał się z rozpadem strefy euro. Jedna z przesłanek dla takich ocen są historyczne doświadczenia, związane z rozpadem unii walutowych, których w ostatnim stuleciu było kilkadziesiąt np. byłe kraje byłego Związku Radzieckiego, czy Czechy i Słowacja.

Oczywiście na razie rynki nie biorą pod uwagę skrajnego scenariusza, jakim jest rozpad strefy euro. Trzeba jednak przypomnieć, że w przypadku małej Grecji, największym lękiem przejmowała polityków i inwestorów obawa przed niekontrolowanym bankructwem i jego dalszymi konsekwencjami związanymi, zwłaszcza z sytuacją Włoch i Hiszpanii. Stąd też kreślenie możliwych scenariuszy kontrolowanego rozpadu strefy euro należy uznać za rozsądne podejście. Może się bowiem okazać, że kontrolowany rozpad strefy euro będzie najniższą ceną, jaką trzeba będzie zapłacić za utrzymanie Unii Europejskiej i jednolitego rynku.

Gospodarka

W tym tygodniu dane z USA dostroiły się do niezbyt optymistycznych informacji, jakie w ostatnim okresie napływają z Europy i z Chin. Indeks poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, wyniósł w kwietniu 75,7 pkt, wobec 72,6 pkt zanotowanych w marcu. Analitycy oczekiwali wskaźnika na poziomie 76,2 pkt. Na rynku nieruchomości słaba dostępność kredytów hipotecznych w USA skutkuje ograniczeniem nabywania mieszkań, mimo spadających cen oraz presją na wzrost czynszów za wynajem mieszkań.

Na rynku pracy sporym rozczarowaniem była liczba nowych wniosków o zasiłki, która wzrosła do 380 tys. z 367 tys. po rewizji w poprzednim tygodniu. Konsensus prognoz wynosił zaś 355 tys. Jednak eksperci twierdzą, że wyjątkowo łagodna zima wzmocniła gospodarkę w poprzednich miesiącach zabierając część wzmożonej aktywności z pierwszych tygodni wiosennych. Całkiem niezłe natomiast były dane o handlu zagranicznym za luty. Deficyt handlowy USA skurczył się do 46 mld USD z 53.5 mld, przy oczekiwaniach na poziomie 52 mld. Niższy deficyt to korzystna informacja dla PKB za ostatni kwartał.

Inflacja w Polsce spadła do 3,9 % w marcu, wobec 4,3 % w lutym. Głównym powodem był wolniejszy, niż przed rokiem wzrost cen żywności (o 3,6 %, wobec 4,6 % w lutym). Mimo spadku inflacji w marcu brak jest na razie przesłanek do dalszego jej obniżania w kolejnych miesiącach. Nie będzie też miało większego wpływu na decyzje RPP, dla której – zdaniem Marka Belki, prezesa NBP – ważniejsze są dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.
Produkt Krajowy Brutto Chin wzrósł w I kw. 2012 r. o 8,1 %. r/r, po wzroście w IV kw. 2011 o 8,9 %. To najsłabsze tempo wzrostu gospodarki Chin od II kw. 2009 r., gdy PKB wzrósł o 7,9 %. r/r. Analitycy spodziewali się w I kw. br. wzrostu PKB r/r o 8,4 %. Wzrost gospodarczy w Chinach słabnie już piąty kwartał. Ale inne wskaźniki sugerują, że chińską gospodarkę w nadchodzących miesiącach może czekać lekka poprawa. Produkcja przemysłowa zwiększyła się w marcu o 11,9 %, sprzedaż detaliczna wzrosła o 15,2 %, a banki udzieliły w ubiegłym miesiącu 1,01 bln juanów (160,1 mld USD) nowych kredytów, o wiele więcej niż się spodziewano. Natomiast inflacja w Chinach wzrosła w marcu do 3,6 % w ujęciu rocznym, przy oczekiwaniach na poziomie 3,4 %. Głównym źródłem był wzrost cen żywności, która podrożała o 7,5 %. Sytuacja ta może oznaczać, że Ludowy Bank Chin będzie ostrożniej podchodził do stymulowania gospodarki.

Akcje, waluty i surowce

Na giełdach w minionym tygodniu obserwowaliśmy spadki, wzrosty i znów spadki indeksów. W efekcie nastąpiło pogłębienie spadków z wcześniejszego tygodnia, choć nie przesądziło o zmianie kierunku rynku. Indeks S&P 500 ostatni tydzień zakończył na poziomie 1370 pkt, wobec 1398 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,0 %). Niemiecki DAX osiągnął 6584 pkt., wobec 6775 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,8 %). WIG20, który nie ma za bardzo z czego spadać, ostatni tydzień zakończył na poziomie 2250 pkt., wobec 2263 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,6 %).

Zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,31, wobec 1,31 na koniec poprzedniego tygodnia. Rosnąca awersja do ryzyka spowodowała osłabienie złotego, zarówno wobec euro, jaki i dolara. W ostatni piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,19 wobec 4,16 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,7 %). Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,20 wobec 3,18 na koniec poprzedniego tygodnia.(wzrost o 0,6 %)
Obawy o kondycję najważniejszych gospodarek świata i możliwość spadku zapotrzebowania na surowce, spowodowały spadek ich cen. W ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 121,8 USD za baryłkę, wobec 123,4 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,3 %). Podobnie zachowały się ceny miedzi. Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 8166 USD, wobec 8365 USD na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o spadek o 2,4 %). Odreagowało natomiast złoto. W ostatni piątek kosztowało 1666 USD za uncję, wobec 1631 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia ( wzrost o 2,1 %), .

Wieści ze spółek i branż

1. Branża deweloperska. Z zestawienia prezentowanego w Parkiecie wynika, że rok 2012 może być trudny dla deweloperów. W I kwartale w analizowanej grupie firm sprzedaż spadła o 8 % w porównaniu do I kwartału 2010 r. oraz o 12 % w porównaniu do IV kwartału 2010 r. Jako główne źródła słabości branży wskazuje się: ograniczenie akcji kredytowej po wejściu w życie rekomendacji S II oraz wygaszanie programu „Rodzina na swoim”.

2. Wyniki spółek w USA. Za oceanem rozpoczyna się sezon publikacji wyników za I kwartał. Z publikowanych prognoz wynika, że wzrost zysków netto nie przekroczy 1 % i będzie znacząco niższy niż w I kwartale 2011 (17,7 %) i IV kwartale 2011 (4,2 %). Główny powód spadków wyników to spowolnienie chińskiej gospodarki i recesja w strefie euro. Wpływ wyników na rynki akcji będzie teraz zależał od tego, czy faktyczne wyniki będą różniły się od pesymistycznych oczekiwań oraz jakie będą prognozy spółek co do wyników w kolejnych kwartałach.

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Banki centralne wracają do gry Przez ostatnie tygodnie rynki finansowe znajdowały się pod wpływem działań związanych z konfliktem ukraińsko-rosyjskim. Aneksja...
  2. Tydzień na rynkach: Nierozwiązany problem refinansowania długów krajów strefy euro Rok 2011 uświadomił na czym polegają słabości światowej gospodarki. Jednak pełne konsekwencje tych słabości będziemy...
  3. Tydzień na rynkach: Strefa euro w recesji, EBC obniża stopy Gospodarka strefy euro już od kilku lat stanowi najsłabsze ogniwo gospodarki światowej. Powodem jest nie...
  4. Tydzień na rynkach: Hiszpania obniży deficyt o 40 mld euro Rząd Hiszpanii przyjął projekt budżetu na rok 2013, który przewiduje obniżenie deficytu o 40 mld...
  5. Tydzień na rynkach: Strefa euro ożywia się, ale Chiny zwalniają. Coraz więcej sygnałów wskazuje, że gospodarka krajów strefy euro najgorsze ma już za sobą. Według...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Tydzień na rynkach: Wracają obawy o strefę euro

  1. forex pisze:

    Unia nie udźwignie Hiszpanii.
    forexforex.pl

  2. Kamlesh pisze:

    xaxa.. me ayta kai mayta pantos.. pehante to festival tou virona.. anagazomaste na pigenoume stin petroupoli na doume kana live!! kai oi evanesence poly amfibalo an akirothikan apo ton virona gia tin xoritikotita tou theatrou.. mia xara xoragane sta braxia oi 2.000- 3.000 pou parebrethikan sto gipedo ksifaskias..

  3. Adolfo pisze:

    E DILADI TI PERIMENES FILE MOU? NA EINAI FAVORI I MALTA AS POUME? MIN TRELATHOUME KIOLAS SAN NA LES OTI ANAMESA STO ASPRO KAI TO MAVRO,TO FAVORI GIA NA EINAI LEFKO EINAI TO ASPRO LOOLxoris parexigisi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *