Tydzień na rynkach: Odkrywanie Afryki

Afryka jest drugim pod względem wielkości kontynentem i zajmuje 20 % powierzchni lądowej naszej planety. Jej mieszkańcy stanowią ponad 15 % ludności świata, a ich udział rośnie, gdyż Afryka kontynentem o najwyższym przyroście naturalnym. Jednocześnie Afryka jest najbiedniejszym kontynentem o najniższym poziomie PKB na 1 mieszkańca. Jest jednocześnie kontynentem najsłabiej zurbanizowanym. Bogactwem Afryki są jej zasoby naturalne. Tutaj znajduje się 10 % światowych zasobów ropy naftowej, 80 %. – chromu, platyny i uranu, około 50% złota i 30 % diamentów, a także bogate zasoby rudy żelaza, niklu, miedzi, manganu, antymonu, kobaltu, wanadu, węgla kamiennego, gazu ziemnego, srebra i platyny. W ostatnich latach zapomniana Afryka, uznawana po czasach kolonialnych za „kontynent bez nadziei”, stała się jedną z najprężniej rozwijających się gospodarczo części świata. W ostatniej dekadzie sześć z dziesięciu najszybciej rozwijających się krajów świata znajdowało się właśnie na Czarnym Lądzie.

Według MFW prognoza PKB w 2013 r. dla całego kontynentu wynosi aż 5,2 %. Kontynent bogaci się na głównie na sprzedaży surowców, ponieważ główną, stosunkowo dobrze rozwiniętą gałęzią przemysłu jest wydobycie surowców, które dostarcza w niektórych krajach ponad 40% PKB. Jednak według raportu McKinsey Global Institute surowce odpowiadają tylko za jedną trzecią wzrostu gospodarczego Afryki. Pozostały wkład wnoszony jest przez budownictwo, turystykę i usługi. W ostatniej dekadzie inwestycje zagraniczne na kontynencie wzrosły blisko dziesięciokrotnie. Na Czarnym Lądzie intensywnie inwestują głównie Chińczycy, ale także Amerykanie. Natomiast Stary Kontynent jest tam prawie nieobecny, w tym także nie widać Polski, dla której wymiana ze wszystkimi krajami Afryki stanowi zaledwie 1 % obrotów z Europą. Tym co rozpędziło afrykańską gospodarkę, był surowcowy boom oraz związana z nim chińska ofensywa. Pieniądze z surowców pozwoliły na rozwój nowoczesnych branż gospodarki takich jak handel, transport, telekomunikacja, czy usługi finansowe, dzięki czemu kolejne państwa afrykańskie uciekają od surowcowej monokultury. Afryka jest bogata w surowce, ale potrzebuje prawie wszystkiego: od dóbr konsumpcyjnych po kopalnie, elektrownie, rafinerie oraz fabryki razem z wyposażeniem. Ekonomiści podkreślają, że jednym z kluczy do sukcesu gospodarczego Afryki jest demografia, a wykształceni młodzi ludzie to jej siła napędowa.

Czarny Ląd ma najmłodszą populację ze wszystkich kontynentów. Liczba jego mieszkańców w ciągu 40 lat ma się podwoić z jednego do dwóch miliardów, a dodatkowo wzrośnie odsetek osób w wieku produkcyjnym Nic dziwnego, że duże firmy widzą w Afryce ogromny potencjał. To dla nich nie tylko źródło siły roboczej, lecz także wart miliardy dolarów rynek zbytu. W końcu młodzi ludzie na całym świecie chcą tego samego: modnych ubrań, nowych komputerów i telefonów komórkowych. Eksperci są zgodni, że to właśnie telefony komórkowe w największym stopniu zmieniły oblicze Afryki. Kontynent ominął etap telefonii stacjonarnej, który obowiązywał w krajach rozwiniętych, i od razu zaczęła się tam era sieci komórkowych. Dzisiaj telefony ułatwiają życie mieszkańcom, którzy często tracili mnóstwo czasu na transport, bo infrastruktura drogowa wciąż nie jest zbyt mocną stroną wielu afrykańskich państw. Komórki ułatwiają też prowadzenie handlu. W 2000 roku zaledwie 11 milionów Afrykańczyków miało telefon komórkowy, a dzisiaj – ponad 600 mln. Podobnie jest z dostępem do internetu. W 2000 roku było 3 miliony użytkowników sieci, a dzisiaj ponad 100 milionów. Drugi czynnik, który zmienia Afrykę, to chińskie inwestycje. Chińczycy zainteresowani są głównie surowcami. Zdobywają kontrakty na ich wydobycie, a w zamian budują drogi, mosty, fabryki, szkoły i szpitale. Chińczycy w latach 2005-2010 przeznaczyli na inwestycje w j Afryce blisko 14 % wszystkich swoich inwestycji zagranicznych. Dzięki nim tanie buty, ubrania i radioodbiorniki stały się dobrami powszechnie dostępnymi.. Dla wielu rządów afrykańskich rząd w Pekinie to „wymarzony” partner, który nie stawia żadnych warunków dotyczących reform ekonomicznych i politycznych. O ile współpraca rządów afrykańskich z Pekinem wydają się układać bezproblemowo to wśród mieszkańców Afryki wzrasta niezadowolenie z „pomocy” jaką Chiny niosą ich krajom. Coraz częściej słychać głosy oskarżające ich o wyzysk, rabunkową eksploatację zasobów naturalnych, kiepską jakość produktów oraz niszczenie środowiska. Jednak główny powód tego niezadowolenia to import chińskiej siły roboczej do Afryki. Chińczycy wolą sprowadzać swoich pracowników, niż zatrudniać miejscowych. Nie tylko to powoduje, że Afryka nie jest jednak łatwym miejscem dla inwestorów. Jednym z wielu problemów na które natrafiają są różnice kulturowe, ale także licznie występujące niepokoje, powszechna korupcja, czy słabo rozwinięta infrastruktura. To jeden z powodów słabej obecności firm polskich na tym rynku. Przedsiębiorcy, którzy tam się znaleźli wskazują jednak na nasze dwa silne atuty Pierwszy to cena – nasze produkty są nadal znacznie tańsze od zachodnioeuropejskich. Drugi wynika z faktu, że Afrykańczycy nadal niechętnie handlują z byłymi kolonizatorami: Anglikami, Francuzami czy Holendrami. Ścieżki na afrykańskim rynku inwestycyjnym z powodzeniem przeciera jeden z najbogatszych Polaków Jan Kulczyk. Również niedawna wizyta gospodarcza Premiera w Nigerii potwierdza wzrost zainteresowania w naszym kraju odkrywaniem na nowo potencjału Afryki.

Gospodarka

W tygodniu zakończonym 4 maja, liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła do 323 tys. z 327 tys. (po korekcie) w poprzednim tygodniu. Jest To najniższy poziom od stycznia 2008 r. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 335 tys. W opisywanym tygodniu czterotygodniowa średnia wniosków o zasiłek ukształtowała się na poziomie 336,75 tys., co jest najniższym odczytem od listopada 2007 r.

Markit Economics opublikował indeksy PMI dla usług za kwiecień.. W strefie euro wskaźnik zanotował 47,0 pkt, wobec 46,4 pkt w poprzednim miesiącu i oczekiwaniach na poziomie 46,6 pkt. W Niemczech wskaźnik wyniósł 49,6 pkt wobec 50,9 pkt w poprzednim miesiącu i oczekiwaniach na poziomie 49,2 pkt. Podobnie jak w przemyśle strefy euro, również w usługach brak jest wyraźnej poprawy perspektyw, a ponadto w gospodarce niemieckiej indeks spadł poniżej granicznej wielkości 50 pkt.

W marcu produkcja przemysłowa w Niemczech, skorygowana o wpływ czynników sezonowych, wzrosła o 1,2% m/m, po tym jak miesiąc wcześniej wzrosła ona po korekcie o 0,6%.. Rynkowy konsensus kształtował się na poziomie -0,1% m/m. W ujęciu rocznym produkcja w Niemczech była niższa o 8,7%, po tym jak w lutym spadła ona o 5,1% r/r. Po uwzględnieniu liczby dni roboczych roczna dynamika produkcji spadła o 2,5% wobec spadku o 1,7% (po korekcie) miesiąc wcześniej.

Na majowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżeniu stóp procentowych o 25 punktów bazowych, sprowadzając stopę referencyjną do rekordowo niskiego poziomu 3%. To już szósta obniżka kosztu pieniądza w Polsce w ramach cyklu zapoczątkowanego w listopadzie 2012 roku. Decyzja Rady, podobnie jak to miało miejsce w marcu br., zaskoczyła rynek. Większość ekonomistów i analityków zakładała, że obniżka nastąpi, ale najwcześniej w czerwcu.

Kwiecień przyniósł wyhamowanie aktywności chińskiego sektora usług. Opublikowany przez bank HSBC oraz Markit. Indeks PMI dla sektora usług w Chinach spadł do 51,1 pkt. z 54,3 pkt. w marcu. To najniższy odczyt od sierpnia 2011 roku. Analogiczny indeks PMI dla sektora usługowego w Chinach opublikował China Federation of Logistics and Purchasing (CFLP). W kwietniu spadł on do 54,5 z 55,6 pkt. miesiąc wcześniej. Zbiorczy indeks PMI dla Chin (HSBC China Composite PMI) obrazując koniunkturę zarówno w usługach, jak i przemyśle, spadł w kwietniu 2013 roku do 51,1 pkt. z 53,5 pkt. miesiąc wcześniej. To najsłabszy wynik od października 2012 roku. Dane sugerują, że w II kwartale br. chińska gospodarka wciąż hamuje, do czego przyczyniło się zarówno spowolnienie gospodarcze na świecie, jak i wewnętrzne problemy Chin. To może oznaczać, że wzrost gospodarczy w drugim kwartale 2013 r. może być niższy niż zanotowany w pierwszych trzech miesiącach roku (7,4 %).

Akcje, waluty, surowce

Kolejny wzrostowy tydzień na amerykańskim rynku akcji. Indeks S&P 500 ustanowił nowy rekord, a na koniec tygodnia wyniósł 1634 pkt, wobec 1614 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,2 %). Niemiecki DAX na koniec tygodnia osiągnął 8279 pkt., wobec 8122 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,9 %). Ubiegły tydzień przyniósł wzrosty także w Polsce. Indeks WIG 20 zakończył tydzień na poziomie 2338 pkt, wobec 2306 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,4 %). Indeks WIG-Plus, obejmujący notowania najmniejszych spółek, najbardziej wrażliwych na koniunkturę na koniec ostatniego tygodnia uzyskał 800,4 pkt, wobec 787,5 pkt na koniec poprzedniego tygodnia. (wzrost o 1,6 %).

Po wzrostach w pierwszej części tygodnia, w drugiej nastąpiła silna przecena na eurodolarze. Zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,298 USD wobec 1,311 USD na koniec poprzedniego tygodnia.(spadek o 1,0 %). W ostatni piątek kurs USD/PLN, najsilniej reagujący na zmiany eurodolara, wyniósł na zamknięciu 3,19 wobec 3,16 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,9 %). Kurs EUR/PLN wyniósł 4,14 PLN wobec 4,14 PLN na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,0 %).

W ostatnim tygodniu zwyżka cen surowców została zahamowana. Ostatecznie w ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 103,7 USD za baryłkę, wobec 104,2 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,5 %). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 7403 USD, wobec 7304 USD na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,4 %). Cena złota w na zakończenie tygodnia wyniosła 1448 USD za uncję, wobec 1471 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,6 %). Cena srebra wyniosła na koniec tygodnia 23,9 USD za uncję, wobec 24,1 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,9 %)

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Niespełnione nadzieje Pomimo deklaracji szefa Europejskiego Banku Centralnego z poprzedniego tygodnia, na posiedzeniu Rady Dyrektorów nie zostały...
  2. Tydzień na rynkach: (Nie)przewidywalni Grecy Greccy piłkarze, po niespodziewanym zwycięstwie nad Rosją, pozostają w Euro 2012. Nadal nie wiadomo natomiast...
  3. Tydzień na rynkach: Porozumienie w sprawie budżetu Po nieudanym spotkaniu przywódców Unii Europejskiej w sprawie budżetu na lata 2014 – 2020 w...
  4. Tydzień na rynkach: stan zawieszenia Ustalenia ostatniego szczytu przywódców Unii Europejskiej zostały przyjęte z mieszanymi uczuciami. Dla jednych planowana umowa...
  5. Tydzień na rynkach: Hiszpania prosi o pomoc Potwierdziły się nieoficjalne informacje, że w sobotę Hiszpania przedłoży prośbę o pomoc finansową dla swoich...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *