Tydzień na rynkach: Wyciskanie wierzycieli

W ostatnim tygodniu mijał termin podjęcia decyzji przez prywatnych nabywców obligacji greckiego rządu w sprawie przystąpienia do restrukturyzacji zadłużenia o wartości 206 mld euro, przy całkowitym długu Grecji w wysokości ponad 350 mld euro. Istotą udziału w operacji wymiany długu była zgoda na objęcie nowych obligacji o niższej wartości. Zgodnie z wcześniej wynegocjowanym porozumieniem za każde 100 euro starych obligacji wierzyciele dostaną nowe obligacje o wartości 35 euro i część w gotówce w takiej wysokości, że nominalna strata na zamianie wyniesie 53,5 %. Jednak faktyczna strata wyniesie ok. 74 % w związku z niższym oprocentowaniem i dłuższym terminem zapadalności nowych obligacji. Pierwsze sygnały z początku tygodnia dotyczące udziału instytucji finansowych w wymianie nie były zbyt optymistyczne. Termin składania deklaracji upływał w miniony czwartek wieczorem. Natomiast od skali uczestnictwa inwestorów w wymianie greckiego długu zależało czy zostaną uruchomione tzw. klauzule wspólnego działania (CAC – Collective Action Clauses)), czyli przepisy prawne zmuszające wszystkich inwestorów do przyjęcia warunków restrukturyzacji zadłużenia zaakceptowanych przez określoną większość wierzycieli. Uruchomienie CAC miało nastąpić, jeżeli udział wierzycieli w wymianie długu nie przekroczy 90 %. Uruchomienie klauzul wspólnego działania mogło sprawić, że zaistnieją podstawy do formalnego uznania bankructwa Grecji i w związku z tym zostaną wypłacone pieniądze z CDS, czyli ubezpieczenia greckiego długu. Jeżeli natomiast udział wierzycieli byłby mniejszy niż 66 %, to wtedy CAC nie będą mogły być uruchomione, umowa o wymianie długu załamie a Grecja nie dostanie drugiego pakietu pomocowego. Być może informacje o słabym zainteresowaniu wymianą długu spowodowało, że w prasie pojawiły się dane poufnego raportu Instytutu finansów Międzynarodowych (IIF), który reprezentował prywatne banki w negocjacjach w sprawie restrukturyzacji greckiego długu,. Z raportu wynika, że nieuporządkowane bankructwo Grecji mogłoby kosztować kraje strefy euro ok. 890 mld euro. Z tej kwoty 380 mld euro byłoby potrzebne na dodatkową pomoc dla Irlandii i Portugalii, 350 mld na pomoc dla Włoch i Hiszpanii, a 160 mld na zrekapitalizowanie banków. Głównym zagrożeniem, jaki niosłoby za sobą bankructwo Grecji, byłaby masowa wyprzedaż obligacji innych państw peryferyjnych strefy euro. Prasowe przecieki były sygnałem, że konsekwencje braku zgody wierzycieli mogą być dla nich samych znacznie kosztowniejsze niż jej wyrażenie. Jednak początkowe obawy okazały się bezzasadne. Ministerstwo finansów Grecji poinformowało w piątek, że 85,8 procent prywatnych inwestorów posiadających obligacje wyemitowane zgodnie z greckim prawem weźmie udział w ich wymianie na obligacje o niższej wartości. 172 mld EUR to wartość obligacji Grecji będących w posiadaniu banków, funduszu i innych instytucji finansowych, które zgodziły się przystąpić do operacji restrukturyzacji długu na warunkach greckiego rządu. Z tego ok. 152 mld EUR stanowią obligacje podlegające greckiemu prawu i ok. 20 mld EUR obligacje wyemitowane zgodnie z prawem zagranicznym. Fakt, że posiadacze 85,8 proc. obligacji podlegających lokalnemu prawu (152 mld EUR z 177 mld EUR) dobrowolnie wzięła udział w restrukturyzacji oznacza, że rząd Grecji zgodnie z przyjętym prawem, jedną decyzją „wyciśnie”, czyli przymusi do wymiany pozostałych wierzycieli, także tych którzy otwarcie sprzeciwili się warunkom zamiany. Tym sposobem wskaźnik wierzycieli, którzy wezmą udział w wymianie, może wzrosnąć do 95,7 proc. przy zastosowaniu klauzuli CAC. Większym problemem są obligacje wyemitowane pod obcym prawem ( udział zgłosiło 69 % wierzycieli, na kwotę 20 mld EUR), ponieważ w ich przypadku analogiczne klauzule działają dla każdej serii obligacji z osobna i należy oczekiwać, że w tej grupie znajdzie się przynajmniej kilka funduszy chcących zablokować operację. Między innymi dlatego grecki rząd w piątek zdecydował się przedłużyć termin zapisów dla inwestorów z tej grupy. Do 23 marca przedłużono termin przyjęcia oferty dotyczącej obligacji regulowanych przez prawo obce i obligacji gwarantowanych przez państwo, emitowanych przez spółki publiczne. Choć umowa o restrukturyzacji zadłużenia jest sukcesem greckiego rządu, to uważa się, że samo porozumienie nie rozwiąże jego problemów i w najlepszym razie Grecja ponownie zyska na czasie. Po uzyskaniu potwierdzenia o wynikach wymiany długu, ministrowie finansów strefy euro podjęli podczas piątkowej telekonferencji decyzję o uwolnieniu części drugiego pakietu pomocowego dla Grecji. Postanowiono, że do dyspozycji będzie z tego pakietu 30 mld EUR, przeznaczone na wsparcie operacji redukcji greckiego długu oraz 3,5 miliarda EUR na obsługę odsetek. Ostateczna decyzja w sprawie drugiego pakietu pomocowego, opiewającego łącznie na 130 miliardów euro, ma zapaść na początku bieżącego tygodnia. Jednocześnie Międzynarodowe Stowarzyszenie Swapów i Derywatów (ISDA) jednogłośnie zdecydowało w ostatni piątek, że użycie klauzul wspólnego działania (CAC) będzie stanowiło zdarzenie kredytowe uprawniające do uruchamiania kontraktów CDS, czyli ubezpieczenia greckiego długu, których wartość szacuje się na 2,4 mld EUR.

Co prawda uwaga komentatorów w ubiegłym tygodniu była poświęcona sprawom Grecji, to znacznie większe znaczenie dla rozwoju światowej gospodarki mogą mieć informacje napływające z Chin. Tym razem chiński rząd przyznał, że gospodarka będzie zwalniać. Ważnym wydarzeniem było przemówienie Premiera Chin Wen Jiabao, otwierające doroczne doroczną sesję Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, podczas którego ogłosił, że tempo wzrostu w ciągu najbliższych 5 lat ma wynieść 7,5 %, zamiast 8 % zapisanych w obowiązujących planach. Oznaczałoby to najsłabszy poziom wzrostu od 2004 r. Z kolei poprawie ma ulec jakość wzrostu gospodarczego. Ma się on opierać bardziej na krajowej konsumpcji niż na eksporcie. Jednak według opublikowanego w zeszłym tygodniu raportu Banku Światowego i rządowego think tanku z Pekinu, do 2015 r. wzrost gospodarczy Chin zwolni z obecnych 9 % do 5 lub 6 %. Stąd też zdaniem ekspertów Chinom pilnie potrzebna jest nowa strategia gospodarcza, skoncentrowana na redukowaniu wpływów państwa w biznesie i wolnorynkowych reformach. Obecnie w rządzącej partii komunistycznej toczy się debata na temat kierunków rozwoju gospodarki kraju. Wygląda na to, że realizacja tego zadania zostanie powierzona nowemu kierownictwu podczas jesiennego zjazdu Komunistycznej Partii Chin.

Gospodarka

W dalszym ciągu nieźle radzi sobie amerykańska gospodarka. Dotyczy to zarówno wskaźników wyprzedzających, jak również aktualnych danych o stanie gospodarki. Lutowy indeks wyprzedzający koniunktury ISM dla sektora usług wzrósł do 57,3 pkt, podczas gdy prognoza zakładała zmianę do 56 pkt. Z kolei Departament Pracy podał, że stopa bezrobocia w USA w lutym 2012 roku wyniosła 8,3 %, wobec podobnego poziomu. w styczniu. W lutym liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła o 227 tys., podczas gdy w styczniu wzrost ten wyniósł 284 tys., po korekcie. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się stopy bezrobocia w USA na poziomie 8,3 proc. oraz wzrostu liczby miejsc pracy w sektorach pozarolniczych o 210 tys.

Gorsze dane napłynęły z Europy. Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze usług strefy euro, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w lutym 2012 r. 48,8 pkt wobec 50,4 pkt w styczniu. Tydzień wcześniej, wstępnie szacowano wskaźnik na 49,4 pkt. Nieco lepiej od wstępnych szacunków wypadł indeks PMI określający koniunkturę w sektorze usług Niemiec, który wyniósł w lutym 2012 roku 52,8 pkt wobec 53,7 pkt na koniec stycznia. Wstępnie szacowano, że indeks wyniesie 52,6 pkt. Wartość indeksu PMI powyżej 50 punktów oznacza rozwój w sektorze usług.

Akcje, surowce, waluty

W ubiegłym tygodniu rynki akcji panowała spora zmienność. Obawy przed wynikami wymiany greckich obligacji oraz niższe prognozy wzrostu gospodarczego dla Chin, spowodowały pogłębienie poprzednich spadków. Jednak druga część tygodnia należała zdecydowanie do kupujących, co dotyczy przede wszystkim Amerykanów, którzy szybko odrabiali poprzednie straty i zamierzają testować tegoroczny szczyt na poziomie 1378 pkt. Ostatecznie indeks S&P 500 ostatni tydzień zakończył na poziomie 1371 pkt, wobec 1370 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,0 %). Niemiecki DAX osiągnął 6880 pkt., wobec 6921 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,6 %). Relatywna słabość polskiej giełdy nadal utrzymuje się. Wyraźnie brakuje jej liderów wzrostu. WIG20 ostatni tydzień zakończył na poziomie 2286 pkt., wobec 2325 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,7 %). Dobra wiadomość jest taka, że nadal lepiej niż WIG 20 zachowują się indeksy średnich i małych spółek.

Na rynku eurodolara euro nadal znajduje się w defensywie. Zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,31, wobec 1,32 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,8 %). W ostatnim tygodniu nastąpiło lekkie umocnienie złotego, ale tylko wobec euro. W ostatni piątek kurs EUR/PLN wyniósł 4,09, wobec 4,11 na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,5 %). Natomiast kurs USD/PLN wyniósł na zamknięciu w ostatni piątek 3,12, wobec 3,12 na koniec poprzedniego tygodnia.

Notowania ropy naftowej na giełdzie w Londynie w mijającym tygodniu nadal były wysokie. W ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 125,8 USD za baryłkę, wobec 123,6 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,8 %). Prognozy wolniejszego tempa wzrostu gospodarki chińskiej miały wpływ na ceny miedzi. Za tonę miedzi płacono 8390 USD, wobec 8658 USD na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 3,1 %). Duża niepewność panowała na rynku złota. Chociaż ostatecznie, w ostatni piątek złoto kosztowało 1714 USD za uncję, wobec 1712 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,1 %), .


Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: Politycy wykonali plan minimum W czwartek nad ranem zakończył się szczyt przywódców strefy euro, na którym przyjęto rozwiązania niezbędne...
  2. Tydzień na rynkach: stan zawieszenia Ustalenia ostatniego szczytu przywódców Unii Europejskiej zostały przyjęte z mieszanymi uczuciami. Dla jednych planowana umowa...
  3. Tydzień na rynkach: Grecja znowu straszy Premier Grecji Jeorios Papandreu zaskoczył negatywnie, zarówno partnerów w UE, jak i rynki, kiedy w...
  4. Tydzień na rynkach: kryzys nie zamierza czekać na decyzje polityków Kolejny tydzień na rynkach upłynął pod znakiem rosnących obaw o rentowności obligacji krajów strefy euro....
  5. Tydzień na rynkach: Agencja S&P postraszyła inwestorów Obok nadmiernego zadłużenia części krajów strefy euro i towarzyszącego mu spowolnienia gospodarczego, kolejnym ważnym problemem,...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *