Tydzień na rynkach: OFE nie do uratowania!

W ubiegłą środę ministrowie pracy i finansów przedstawili wnioski płynące z przeglądu funkcjonowania systemu emerytalnego oraz rekomendacje zmian w tym systemie. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że zarówno przegląd, jak i rekomendacje zmian skoncentrowały się jedynie na II filarze systemu emerytalnego, a ściślej mówiąc na dotychczasowym funkcjonowaniu i przyszłości Otwartych Funduszy Emerytalnych. Jak można się było spodziewać funkcjonowanie OFE zostało ocenione niezwykle krytycznie, zwłaszcza z punktu widzenia bezpieczeństwa i wysokości przyszłych emerytur, a także ich wpływu na finanse publiczne.

Mając na uwadze przeprowadzony przegląd systemu emerytalnego wniosek powinien być w zasadzie tylko jeden: OFE powinny być jak najszybciej zlikwidowane. Potwierdził to na spotkaniu z dziennikarzami Premier, który podkreślił, że obecnie obowiązujący system jest bardzo drogi z punktu widzenia państwa i bardzo mało wydajny z punktu widzenia przyszłego emeryta. Jednak przedstawione przez ministrów rekomendacje nie zawierają rozwiązania rekomendującego wprost likwidację OFE, gdyż jak stwierdzono to rozwiązanie nie spełnia wszystkich założonych kryteriów oceny. Natomiast główny wniosek płynący z przeglądu – to zdaniem autorów – konieczność gruntownej reformy OFE. Temu właśnie mają służyć przedstawione trzy rekomendowane w raporcie warianty.

Jednak bliższe zapoznanie się z propozycjami wskazuje, że raczej nie chodzi o doskonalenie systemu, ale jego stopniowy demontaż. Pierwszy proponowany wariant to likwidacja nieakcyjnej części OFE, drugi to dobrowolność udziału w OFE, trzeci to dobrowolność udziału w OFE z dodatkową składką. Istotą pierwszego wariantu jest przeniesienie do ZUS zakupionych przez OFE obligacji skarbowych, a ich równowartość zostałaby zapisana na indywidualnych subkontach i waloryzowana na tych samych zasadach jak obecnie, czyli o wysokość nominalnego średniego wzrostu gospodarczego za ostatnie 5 lat. Jednocześnie OFE nie mogłyby już inwestować w obligacje skarbowe. Przesunięcie obligacji do ZUS obniżyłoby dług publiczny (jawny) o ok.11 % PKB. Dla OFE brak możliwości inwestowania w obligacje skarbowe oznaczałby zdecydowanie większą zmienność portfela aktywów, a co za tym idzie konieczność poszukiwania innych sposobów zmniejszenia tej zmienności, niż poprzez zakup obligacji skarbowych. Dla rynku akcji to rozwiązanie mogłoby być w zasadzie neutralne. W wariancie drugim każdy uczestnik OFE musiałby zdecydować czy chce pozostać w OFE czy przenosi swoje aktywa do ZUS. Jednak warunkiem pozostania w OFE wiązałaby się z koniecznością powiadomienia ZUS o takim zamiarze. W tym wariancie ocena skutków jego wprowadzenia dla budżetu, OFE i rynku kapitałowego jest dużo trudniejsza do oszacowania, gdyż konieczne byłoby określenie wielkości populacji, której aktywa zostałyby przeniesione do ZUS. Teoretycznie dla uczestników systemu ten wariant powinien być atrakcyjniejszy niż poprzedni, gdyż daje im prawo wyboru. Ale sposób rozumienia dobrowolności przez autorów raportu jest dosyć specyficzny i miałby niewątpliwie istotny wpływ na poziom migracji z OFE do ZUS, gdyż zakłada konieczność powiadamiania ZUS o zamiarze pozostania w OFE. Ci którzy nie złożą takiej deklaracji zostaliby przeniesieni do ZUS, gdzie ich aktywa zostałyby zapisane na subkontach i waloryzowane według dotychczasowych zasad. W tym wariancie istotnym problemem byłaby kwestia zarządzania aktywami, w tym sprzedaży akcji przeniesionych do ZUS. Poza tym przejście do ZUS można byłoby dokonać nie tylko jednorazowo, po wprowadzeniu tego rozwiązania, ale w dowolnym momencie w przyszłości. W wariancie trzecim oprócz deklaracji o pozostaniu w OFE, pozostający w OFE musieliby opłacać dodatkowe składki w wysokości 2 % wynagrodzenia brutto. Podobnie jak w wariancie drugim oszacowanie skutków tego wariantu jest trudne, chociaż nie ulega wątpliwości, że dodatkowe obciążenie skutkowałoby mniejszym zainteresowaniem pozostania w OFE. Z tego względu trudno ten wariant uznać za alternatywę dla dwóch pozostałych. Pozostała jeszcze kwestia najważniejsza, a mianowicie jaki będzie wpływ przedstawionych wariantów na zasobność portfeli przyszłych emerytów. Kłopot w tym, że szacowanie skutków byłoby zwyczajnie wróżeniem z fusów.

Trzeba jednak pamiętać, że już dzisiaj lwia część emerytury będzie pochodziła ze składki pozostającej w ZUS. Drugi i trzeci filar z założenia miały być tylko uzupełnieniem pierwszego. Ministrowie zarekomendowali na konferencji kolejną ważną rzecz a mianowicie powierzenie ZUS wypłat emerytur z OFE, z tym że środki z OFE byłyby stopniowo przenoszone do ZUS na 10 lat przed uzyskaniem wieku emerytalnego. Wygląda na to, że każde z proponowanych trzech rozwiązań, łącznie ze stopniowym przenoszeniem środków do ZUS, prowadzić będzie do dalszej marginalizacji OFE, czego końcowym efektem może być ich likwidacja. W mniejszym stopniu takie obawy mogą dotyczyć wariantu pierwszego. Jednak jak wskazują napływające sygnały, to wariant drugi wydaje się najbardziej prawdopodobny. Dziwić może tylko jedno. Dlaczego pokazując tak wiele argumentów wskazujących na nieefektywne funkcjonowanie OFE rządzący boją się dać obywatelom rzeczywiste prawo wyboru czy chcą być w OFE, czy wolą ZUS. Proponowana w rekomendacjach „dobrowolność” to bilet wyłącznie w jedną stronę, od OFE do ZUS. Już węgierski rząd udowodnił, że obywatele potrafią wybrać właściwe rozwiązanie, jeżeli tylko ułatwi im się dokonanie wyboru.

Gospodarka

Dane z amerykańskiej gospodarki, jakie napłynęły w ostatnim tygodniu wskazują na stopniową poprawę sytuacji. Poprawiają się nastroje konsumentów, lepsza była sytuacja na rynku pracy, a zwłaszcza na rynku nieruchomości.

Departament Handlu USA w kolejnym wyliczeniu podał, że Produkt Krajowy Brutto USA wzrósł w I kwartale 2013 roku o 1,8 % w ujęciu zannualizowanym, po wzroście o 0,4 % w IV kwartale 2012 r. Pierwsze wyliczenie Departament Handlu USA mówiło o wzroście amerykańskiego PKB o 2,4 %.

W czerwcu indeks Chicago PMI, obrazujący aktywność sektora przemysłowego w okolicach Chicago, spadł do 51,6 pkt z 58,7 pkt miesiąc wcześniej, gdy indeks ten miał najwyższą wartość od marca 2012 roku. Dane są wyraźnie gorsze od prognoz. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 56 pkt.

Amerykański wskaźnik aktywności wytwórczej Dallas Fed wzrósł w czerwcu do plus 6,5 pkt. W maju odnotowano wskaźnik na poziomie minus 10,5 pkt. Ankietowani przez agencję Bloomberg analitycy spodziewali się wskaźnika na poziomie minus 1,5 pkt.

Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA wzrosły w maju o 3,6% m/m, po tym jak miesiąc wcześniej wzrosły one (po korekcie) również o 3,6% m/m, wynika z wstępnych szacunków. Rynek oczekiwał wzrostu na poziomie 3% m/m.

W czerwcu indeks nastroju Uniwersytetu Michigan osunął się do 84,1 pkt. z 84,5 pkt. miesiąc wcześniej. Rynkowy konsensus, bazujący na wstępnym odczycie tych danych., zakładał spadek do 82,7 pkt.

W czerwcu indeks zaufania amerykańskich konsumentów, publikowany przez Conference Board, wzrósł do 81,4 pkt. z 74,3 pkt. (przed korektą 76,2 pkt.) miesiąc wcześniej.Nastroje konsumentów w USA są najlepsze od stycznia 2008 roku. Rynek oczekiwał znacznie niższego wzrostu zaufania konsumentów i odczytu indeksu Conference Board na poziomie 75,4 pkt.

W tygodniu zakończonym 22 czerwca liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła do 346 tys. z 355 tys. (po korekcie) w poprzednim tygodniu. To dane zgodne z rynkowym konsensusem. Średnia 4-tygodniowa również spadła do 346 tys. i mniej więcej na podobnych poziomach utrzymuje się od kilku miesięcy.
Bardzo mocne dane, po raz kolejny, napłynęły z rynku nieruchomości. Indeks podpisanych umów kupna domów, wyprzedzający dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym o miesiąc, dwa, wzrósł w maju o 6.7% m/m, wobec prognozy rynku na poziomie 1%. Poprzedni miesiąc zrewidowano do -0.5% z +0.3%.

W kwietniu indeks S&P/Case-Shiller dla 20 największych amerykańskich metropolii, obrazujący zmiany cen nieruchomości w tych metropoliach, wzrósł o 12,1% r/r. To najwyższa dynamika cen od marca 2006 roku. Dane są wyraźnie lepsze od prognoz. Rynkowy konsensus mówił o spadku 10,7% z 10,9% r/r w marcu.

Ostatni miesiąc przyniósł nieco lepsze dane z największej gospodarki strefy euro. Indeks instytutu Ifo (Ifo Business Climate) obrazujący zmiany nastrojów niemieckich przedsiębiorców wzrósł w czerwcu do 105,9 pkt. z 105,7 pkt. w maju. Mediana prognoz analityków ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 105,9 pkt.

W maju sprzedaż detaliczna w Niemczech, po uwzględnieniu czynników sezonowych, wzrosła o 0,8% m/m. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 0,2% m/m. W kwietniu sprzedaż spadła po korekcie o 0,1% m/m, podczas gdy szacunki sprzed miesiąca mówiły o spadku o 0,4% m/m. Roczna dynamika sprzedaży ukształtowała się Niemczech w maju na poziomie 0,4%, wobec wzrostu (po korekcie w górę) o 2,7% r/r w kwietniu. Prognozy mówiły o wzroście na poziomie 0,6% r/r.

Indeks nastrojów niemieckich konsumentów GfK na lipiec wyniósł 6,8 pkt. wobec 6,5 pkt. poprzednio. Analitycy spodziewali się tymczasem, że indeks wyniesie 6,5 pkt.

W Polsce według danych Głównego Urzędu Statystycznego w maju roczna dynamika sprzedaży detalicznej zanotowała tym razem dodatnią dynamikę na poziomie 0,5%, po tym jak miesiąc wcześniej zanotowano spadek o 0,2%. Dane te okazały się lepsze od rynkowych prognoz. Mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera wynosiłą 0,25% r/r.W relacji miesięcznej sprzedaż wzrosła o 1,6%, po tym jak w kwietniu spadła o 2,7% m/m.

Razem z raportem o sprzedaży GUS opublikował dane o stopie bezrobocia w Polsce. W maju bezrobocie spadło do 13,5% z 14%. Rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 13,7%

Akcje, waluty, surowce

Po silnej przecenie na rynkach akcji w poprzednim tygodniu, ostatni tydzień przyniósł odbicie kursów. Ostatecznie indeks S&P 500 na koniec tygodnia wyniósł 1606 pkt, wobec 1592 pkt na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,93 %). Natomiast niemiecki DAX na koniec tygodnia osiągnął 7959 pkt., wobec 7789 pkt. na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 2,2 %). WIG 20 zakończył tydzień na poziomie 2246 pkt, wobec 2234 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,5 %). Indeks WIG-Plus, obejmujący notowania najmniejszych spółek, najbardziej wrażliwych na koniunkturę na koniec ostatniego tygodnia uzyskał 848,1 pkt, wobec 855,2 pkt na koniec poprzedniego tygodnia. (spadek o 0,8 %).

Po silnym umocnieniu dolara w poprzednim tygodniu, ostatni tydzień przyniósł jego kontynuację. Zamknięcie EUR/USD na koniec tygodnia wypadło na poziomie 1,302 USD wobec 1,312 USD na koniec poprzedniego tygodnia.(spadek o 0,8 %). W ostatni piątek kurs USD/PLN, wyniósł na zamknięciu 3,33 wobec 3,31 na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 0,6 %). Kurs EUR/PLN wyniósł 4,33 PLN wobec 4,35 PLN na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 0,5 %).

Na rynkach surowcowych w ostatnim tygodniu nadal dominowały spadki. Dotyczyło to zwłaszcza metali szlachetnych. Ostatecznie w ostatni piątek w Londynie ropa Brent kosztowała 102,0 USD za baryłkę, wobec 101,0 USD za baryłkę na koniec poprzedniego tygodnia (wzrost o 1,0 %). Za tonę miedzi na koniec tygodnia płacono 6785 USD, wobec 6867 USD na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 1,2 %). Cena złota w na zakończenie tygodnia wyniosła 1234 USD za uncję, wobec 1297 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 4,9 %). Cena srebra wyniosła na koniec tygodnia 19,6 USD za uncję, wobec 20,1 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia (spadek o 2,5 %).

Powyższa analiza, jak i wszystkie zawarte w serwisie AlmanachInwestora.pl, jest tylko i wyłącznie subiektywną opinią autora i nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

W związku z tym autor tej analizy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane na jej podstawie.

Zobacz także:

Powiązane wpisy:

  1. Tydzień na rynkach: OFE nie do uratowania? Trwająca już prawie cztery miesiące słabość polskiej giełdy spędza sen z powiek inwestorom i zarządzającym...
  2. Tydzień na rynkach: Decyzja Fed na tak, ale zmiany w OFE na nie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), organ decyzyjny amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed), ponownie zaskoczył analityków. Na...
  3. Tydzień na rynkach: (Nie)przewidywalni Grecy Greccy piłkarze, po niespodziewanym zwycięstwie nad Rosją, pozostają w Euro 2012. Nadal nie wiadomo natomiast...
  4. Tydzień na rynkach: Banki centralne nie podtrzymały optymizmu W ubiegłym tygodniu na pierwszym planie ponownie pojawiły się banki centralne. Czytaj dalej →...
  5. Tydzień na rynkach: kryzys nie zamierza czekać na decyzje polityków Kolejny tydzień na rynkach upłynął pod znakiem rosnących obaw o rentowności obligacji krajów strefy euro....
Ten wpis został opublikowany w kategorii Start. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *